Oskar Wygonowski

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej: Oskar Wygonowski

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej: Oskar Wygonowski

„Odkąd występuję w teatrze improwizacji, nie mam koszmarów aktorskich, wszystko może być dla aktora doświadczeniem i wyzwaniem. Jedyne, czego się obawiam, to dowiedzieć się pewnego dnia, że już nie ma dla mnie pracy” – mówi aktor Oskar Wygonowski, grający między innymi w spektaklach Oskarasa Koršunovasa i teatrze improwizacji Kitas kampas. Jak mówi, nigdy nie ukrywa swojej narodowości, ale czasami woli trochę oddalić się od polskiej społeczności. „Zauważyłem, że to otoczenie ma na mnie zły wpływ. Cały czas muszę czuć się winny, muszę mieć jakiś problem z tego powodu, że jestem Polakiem. A ja nie mam żadnego problemu. Dostałem bardzo dużo ról tylko z tego względu, że jestem Polakiem, że znam więcej języków, niż moi koledzy Litwini. Dlatego na pewne problemy przymykam drzwi i nie chcę na to patrzeć” – stwierdza Wygonowski. „Wiem, że problem w szkole polskiej polega nie na tym, że chcą zamknąć szkoły, tylko w samych nauczycielach. Wielu nauczycieli ogląda nie TVP Polonia, a Pierwyj Baltijskij Kanał. Zacznijmy od tego – żeby nauczyciele zaczęli myśleć po polsku o polskiej kulturze”.

Piłkarska Litwa – jak daleko za Islandią?

Piłkarska Litwa – jak daleko za Islandią?

Po zakończeniu eliminacji Euro 2016 doszedłem do wniosku, iż w piłkarskiej Europie zachodzą zmiany, których winowajcami są Albania, Rumunia, Walia i cudowna Islandia (nie będę ukrywał sympatii dla tej kadry). Wymienionych drużyn nie było wśród faworytów awansu do finałowego etapu Euro 2016, więc dla wielu sprawiły niespodziankę. Myślę, że warto by się zastanowić, gdzie jest ukryty sekret tych reprezentacji: czy lokalne mistrzostwa są na tak wysokim poziomie, czy to ich piłkarze grają w najlepszych klubach, a może trenerzy mają „superpuper” doświadczenie lub posiadają tajemnicze taktyki?