Świat
PAP

Izrael: Modlitwa Kobiet Ściany Płaczu zagłuszona gwizdaniem ortodoksów

Ultraortodoksyjni Żydzi (haredim) zagłuszyli gwizdkami modlitwy Kobiet Ściany Płaczu, które domagają się równouprawnienia w tym najświętszym miejscu judaizmu.

Ściana Płaczu znajduje się na jerozolimskim Starym Mieście. Jej większa część jest zarezerwowana dla mężczyzn, a mniejsza, oddzielona przepierzeniem, przeznaczona jest dla kobiet. Zgodnie z zasadami ultraortodoksyjnego judaizmu kobiety i mężczyźni modlą się osobno. Kobietom nie wolno zakładać modlitewnych szali (tałesów), modlitewnych rzemieni przymocowanych do pudełeczka z fragmentami Tory (tefilin) ani czytać zwojów Tory na głos.

Ściana Płaczu, podobnie jak inne święte miejsca judaizmu, znajduje się pod kontrolą ultraortodoksyjnego Naczelnego Rabinatu Izraela. Kobiety Ściany Płaczu (KŚP) wywodzą się głównie z nurtu reformowanego judaizmu, który nie nakłada ograniczeń na modlitwę kobiet. Przez lata kobiety naruszające ultraortodoksyjne zasady pod Ścianą Płaczu były zatrzymywane za modlenie się w tałesach lub czytanie Tory na głos.

W kwietniu tego roku sąd okręgowy w Jerozolimie uznał, że modlenie się kobiet w tałesach nie narusza „miejscowego zwyczaju”. Wyrok sądu oznacza, że policja nie tylko nie powinna ich zatrzymywać, ale ma obowiązek chronić je przed protestami ultraortodoksyjnych Żydów.

Mimo to w lipcu KŚP nie udało się dotrzeć pod Ścianę Płaczu. Gdy rankiem zebrały się na modlitwę z okazji początku nowego miesiąca, sekcję dla kobiet wypełniły uczennice ultraortodoksyjnych szkół religijnych, przez co KŚP zmuszone były modlić się z dala od świętego miejsca.

W tym miesiącu miało być inaczej. Policja obiecała kobietom ochronę i eskortę pod samą Ścianę, jednak sierpniowa modlitwa zbiegła się z ostatnim dniem świętego dla muzułmanów miesiąca ramadan. Obawiając się konfrontacji między Palestyńczykami a Żydami, policja poprosiła liderów społeczności haredim, by tym razem nie organizowali protestu przeciwko Kobietom Ściany Płaczu, by nie pogarszać i tak napiętej sytuacji. Z kolei KŚP wyznaczono wygrodzony sektor poza sekcją dla kobiet, na drugim końcu placu rozpościerającego się od Ściany Płaczu do dzielnicy żydowskiej.

Ostatecznie tuż przed modlitwą w środę prezeska KŚP Anat Hofman poinformowała media, że ze względu na napiętą sytuację wokół położonego niedaleko meczetu Al-Aksa (trzeciego po Mekce i Medynie najświętszego miejsca islamu) Kobiety Ściany Płaczu zgodziły się pomodlić w wyznaczonej dla nich strefie, by uniknąć konfrontacji.

Modlące się na głos kobiety i ich zwolenników otoczył tłum ultraortodoksyjnych mężczyzn. Przynieśli ze sobą gwizdki, którymi zagłuszali modlące się kobiety. Dopiero pod koniec modlitwy policja odsunęła tłum haredim od KŚP i zaczęła konfiskować im gwizdki, jednak gwizdy trwały do końca modlitwy.

Rzecznik policji Szmulik Ben Ruby powiedział dziennikowi „Haarec”, że policja nie będzie interweniować, bo gwizdanie nie narusza prawa.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!