Świat
IAR

Biały Dom zmienia ton: Krym ma wrócić do Ukrainy

Rzecznik Białego Domu Sean Spicer oświadczył, że prezydent Donald Trump oczekuje od Rosji zwrotu Krymu Ukrainie. To pierwsza tak stanowcza deklaracja ze strony nowego prezydenta USA, sprzeczna z jego dotychczasowymi wypowiedziami na ten temat.

Wcześniej Donald Trump powstrzymywał się od krytyki Rosji za zajęcie Krymu, a podczas jednej z debat przekonywał, że sprawa rosyjskiej inwazji na Ukrainie jest problemem Niemiec i innych państw europejskich. W lipcu 2016 roku stwierdził nawet, że jako prezydent USA rozważy uznanie Krymu za terytorium Rosji. Przekonywał również, że z tego co słyszał, mieszkańcy Krymu wolą raczej przynależeć do Rosji i to też trzeba uwzględnić.

Trump mówił także, że szanuje Władimira Putina i wielokrotnie sugerował, że gotów byłby do zniesienia sankcji wobec Rosji jeśli Moskwa pomoże USA w walce z Państwem Islamskim.

Nowe stanowisko pojawiło się w okresie kryzysu politycznego w Waszyngtonie, który doprowadził do dymisji doradcy prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego, Michaela Flynna. Flynn podał się do dymisji gdy okazało się, że ukrył fakt prowadzenia rozmów z ambasadorem Rosji Siergiejem Kisljakiem na temat amerykańskich sankcji wobec Moskwy.

By zdystansować się od ustępującego generała rzecznik Białego Domu Sean Spicer przekonywał, że Donald Trump zawsze prezentował wyjątkowo twarde stanowisko wobec Rosji. – Prezydent postawił sprawę jasno, że oczekuje rozwiązania konfliktu na Ukrainie i zwrotu Krymu – powiedział Sean Spicer przypominając, że ambasador USA przy ONZ Nikki Haley bardzo jasno wyraziła żądanie zakończenia okupacji Krymu przez Rosję.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!