Świat
PAP

Andrzej Duda spotkał się z premierem i szefem MSZ m.in. ws. relacji z UE

Prezydent Andrzej Duda spotkał się już z premierem Mateuszem Morawieckim i nowym szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem m.in. w sprawie relacji z UE- powiedział w poniedziałek rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

Łapiński pytany w radiu Zet, czy prezydent wesprze rząd w sporze z Brukselą powiedział, że prezydent zawsze wspierał, wspiera i będzie wspierał Polskę w sprawach dotyczący statusu naszego kraju w Europie.

Dopytywany, czy jest konkretny plan wsparcia, Łapiński podkreślił, że relacje Polski z Brukselą, to relacje międzyrządowe. „I tutaj jest ogromna rola premiera, który też pewne działania podjął” – zaznaczył rzecznik prezydenta. Jak dodał, „prezydent zawsze w takich kwestiach współdziała z rządem”.

„Nie jest tajemnicą, że już pan prezydent spotkał się i z premierem, i z nowym ministrem spraw zagranicznych panem prof. Jackiem Czaputowiczem. Pewnie te kwestie będą uzgadniane tak, żeby umiejętnie rozłożyć te role” – powiedział Łapiński.

Dopytywany jak te role rozłożono, rzecznik prezydenta powiedział: „Na pewno prezydent w sytuacji, kiedy będzie taka potrzeba, czy zostanie o to poproszony, nie tylko poproszony, ale sam z siebie też deklaruje, że jest gotowy wspierać polski rząd”.

Na uwagę, czy ten podział wygląda tak, że polityką europejską zajmuje się rząd, a sprawami związanymi z NATO, czy ONZ prezydent, Łapiński powiedział, że na szczytach unijnych zawsze Polskę reprezentuje premier. „Tak się przyjęło w Polsce, że jeśli chodzi o szczyty NATO, czy różnego rodzaju sesje ONZ, to tam jeździ prezydent i ten podział funkcjonuje od wielu lat i dzisiaj jest tak samo” – mówił Łapiński.

„Przy każdej tego typu okazji, gdzie można spotkać przywódców innych państw, premierów czy prezydentów, czy UE, czy innych, to w takich rozmowach zawsze się pojawiają kwestie ważne. No i wiadomo, że przy takich rozmowach prezydent zawsze wspiera polski rząd szczególnie w tym momencie, kiedy został uruchomiony ten artykuł 7″ – podkreślił rzecznik prezydenta.

Komisja Europejska w grudniu ub.r. zdecydowała o uruchomieniu wobec Polski procedury z art. 7 traktatu unijnego. Wiceszef Komisji Frans Timmermans, który poinformował o tej decyzji, podkreślił, że KE daje Polsce trzy miesiące na wprowadzenie rekomendacji dotyczących praworządności.

Art. 7.1 unijnego traktatu mówi, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada UE (składająca się z przedstawicieli wszystkich państw członkowskich) większością czterech piątych, po uzyskaniu zgody PE, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych; przed dokonaniem takiego stwierdzenia Rada wysłuchuje dane państwo, i stanowiąc zgodnie z tą samą procedurą, może skierować do niego zalecenia.

W ramach unijnego postępowania po wstępnej dyskusji przewidzianej na luty Polska zostanie poproszona o przedstawienie swojego oświadczenia; na razie nie wiadomo, kiedy to się stanie. Następnie unijni ministrowie mogą wystosować zalecenia dla Polski. Dopiero w kolejnym kroku Rada, większością czterech piątych po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia wartości unijnych opisanych w art. 2 traktatu.

Gdy tak się stanie, sprawa będzie mogła trafić na posiedzenie Rady Europejskiej, czyli do szefów państw i rządów. Na tym poziomie decyzja o poważnym i stałym naruszaniu wartości wymaga jednomyślności. Jej podjęcie otwierałoby drogę do sankcji.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!