Sport

Rosja 2018: Biało-czerwoni jadą na mundial! Litwa minimalnie uległa Anglii

Reprezentacja Polski po piorunującej końcówce wygrała 4:2 z Czarnogórą i zapewniła sobie awans na mistrzostwa świata, które w przyszłym roku odbędą się w Rosji. Biało-czerwoni wygrali swoją grupę eliminacyjną. Z kolei Litwa w domowym meczu przegrała z wynikiem 1:0 z Anglią i ostatecznie uplasowała się na 5 miejscu.

Biało-czerwoni mieli przed tym meczem duży komfort – nawet porażka mogła dać im awans na mistrzostwa świata. Nikt jednak nie zakładał takiej opcji, jasne było, że trzeba grać o zwycięstwo, zamknąć eliminacje w dobrym stylu i nie oglądać się na rywali. Od pierwszych minut Polacy dominowali, a to szybko przełożyło się na wynik.

Krzysztof Mączyński, który w wyjściowym składzie zastąpił Karola Linettego, dał pierwszego gola, trafiając do siatki już na samym początku meczu. Po 16. minutach było już 2:0, świetne podanie Roberta Lewandowskiego na gola zamienił Kamil Grosicki.

Styl może nie był porywający, Czarnogórcy kilka razy byli blisko tego, by zagrozić Wojciechowi Szczęsnemu, jednak biało-czerwoni wychodzili z opresji obronną ręką. Mieli prowadzenie, mieli mistrzostwa świata na wyciągnięcie ręki i doskonale zdawali sobie sprawę, jak należy grać.

W 78. minucie rewelacyjnym strzałem popisał się Mugosa, który przewrotką pokonał Szczęsnego.

Wydawało się, że tutaj nie wydarzy się już nic, że awans, mimo tej bramki, jest niezagrożony. Piłkarze obu drużyn zaplanowali jednak coś innego. Po strzale Mugosy wyrównanie Czarnogórcom dał Tomasević, zrobiło się bardzo nerwowo. Zanosiło się na horror, zwłaszcza, że Duńczycy wygrywali z Rumunami 1:0 (ostatecznie zakończyło się remisem 1:1).

Wtedy do akcji wkroczył Lewandowski, zachowując się tak, jak na kapitana przystało. Snajper popisał się swoim niebywałym instynktem, wykorzystał błąd obrońców rywali, przejął piłkę i wbił ją do pustej bramki. Chwilę później brał udział w akcji, w której Stojković strzelił samobója. Tym samym awans reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Rosji stał się faktem.

Nudna gra Anglików

Z kolei w meczu na Litwie pomiędzy gospodarzami boiska oraz Anglikami pomimo ulewy padła zaledwie jedna bramka. Bliżej pierwszego trafienia byli Anglicy. Debiutujący w reprezentacji Harry Maguire z kilku metrów nie zdołał głową skierowć piłkę na bramkę rywali.

Litwini odpowiedzieli również bardzo groźną akcją. Napastnik Zalgirisu Darvydas Šernas, chytrym uderzeniem mógł sprawić dużą niespodziankę obronie Anglii, jednak piłka w metrze minęła słupek. Była to najbardziej groźna akcja Litwy w całym spotkaniu.

Pierwsza oraz jedyna bramka padła w 25 minucie meczu. Dele Alli uzyskał rzut karny dla swojej ekipy, który w świetnym stylu wykorzystał Harry Kane dla którego to byłą już 3 bramka przeciwko reprezentacji Litwy.

Anglia finiszowała z 26 punktami i zdobyła 1 miejsce w grupie. Litwa w tych eliminacjach wygrała jeden mecz 3 razy zremisowała oraz poniosłą 6 porażek.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!