Sport
PAP

Liga Mistrzów: Walentynki w Paryżu. Gwiazdy wracają na europejskie salony

Liga Mistrzów wraca do gry i robi to mocnym uderzeniem - we wtorek kibice zobaczą jeden z najciekawszych i najbardziej prestiżowych meczów 1/8 finału, starcie PSG z Barceloną, które poprowadzi Szymon Marciniak.

Walentynki i Paryż to zestawienie, które większości ludzi kojarzy się dość jednoznacznie. Dla kibiców PSG i Barcelony na pierwszym planie będzie jednak przede wszystkim romantyzm piłkarski, z kilkoma podtekstami w tle i całą masą gwiazd, które o godzinie 21.45 wybiegną na Parc des Princes.

Jak co roku trudno było doczekać się powrotu najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych świata, ale oto jesteśmy, gotowi na prawdziwy szlagier. PSG i Barcelonę można bez większego problemu uznać za starych znajomych – w ostatnich latach w Lidze Mistrzów spotykali się regularnie. Z efektu tych konfrontacji zadowolona była jednak tylko Barcelona.

Paryżanie mają z katalońskim zespołem sportowe rachunki do wyrównania. Wiosną 2013 i 2015 roku odpadali w ćwierćfinale Ligi Mistrzów właśnie przez „Dumę Katalonii”. Ale na tym nie koniec – w sezonie 2014/15 grali z tym zespołem również w fazie grupowej – wówczas wygrali u siebie 3:2, a na wyjeździe ulegli 1:3.

Hiszpański zespół ma sposób na PSG, które w obecnym sezonie nie imponuje. Od lat paryżanie rozdawali karty w Ligue 1, teraz jednak dorobili się rywala, który może pokrzyżować im szyki – rewelacyjne Monaco. Ale Barcelona ma swoje problemy – w Primera Division musi oglądać plecy Realu Madryt i Liga Mistrzów może być szansą na największy sukces w tym roku. Motywacja do tego, by poczynić kolejny krok w stronę finału jest więc tym większa.

„Duma Katalonii” dotychczas spisywała się znakomicie w europejskich pucharach. Z sześciu meczów wygrała pięć, przegrywając tylko z Manchesterem City. Zespół strzela ponad 3 bramki na mecz, traci zaś zaledwie 0,67 (aż cztery razy zachowywał czyste konto). PSG z trzema zwycięstwami i trzeba remisami nie wygląda już tak okazale, ale to wciąż nieobliczalny zespół, którego nie można lekceważyć.

Grzegorz Krychowiak nie znalazł się w kadrze na wtorkowe spotkanie. Reprezentacyjny pomocnik leczył kontuzję kolana, ale nawet w pełni zdrowy nie mógł liczyć na regularną grę. Czy Polak będzie w stanie powrócić do formy i odegrać jeszcze swoją rolę w Paryżu? To wciąż pozostaje otwartą kwestią.

W meczu z Barceloną nie zagra kontuzjowany Thiago Silva, a także zawieszony za kartki Thiago Motta. Na środku obrony szansę dostanie 21-letni Presnel Kimpembe, wyjątkowo utalentowany, szykowany na następcę Brazylijczyka. Na pewno wielki talent, ale czy będzie w stanie stawić czoła najlepszej ofensywie świata? Messi, Suarez i Neymar sprawiali, że nogi trzęsły się znacznie bardziej doświadczonym zawodnikom.

Brak Grzegorza Krychowiaka nie pozbawi kibicó polskiego akcentu – spotkanie na Parc des Princes poprowadzi Szymon Marciniak, którego asystentami będą Tomasz Listkiewicz i Paweł Sokolnicki. Można mówić, że arbitrowi zdarzało się popełniać błędy na krajowym podwórku, w Europie jednak trzeba docenić jego postawę.

Liczymy na bramki, dużą dawkę boiskowej fantazji i pojedynków najwyższej klasy. Zawód? Nie przyjmujemy tego do wiadomości, jednak gdyby w Paryżu coś poszło nie tak, zwycięzcami mogą okazać się ci, którzy wybiorą drugi z wtorkowych meczów.
Benfica podejmie Borussię, a w kadrze niemieckiej drużyny znalazł się pauzujący ostatnio z powodu kontuzji pleców Łukasz Piszczek, natomiast uraz mięśnia sprawił, że wciąż niezdolny do gry jest Mario Goetze. Borussia w minioną sobotę rozczarowała, przegrywając niespodziewanie w niemieckiej ekstraklasie z SV Darmstadt 1:2. W Lizbonie niemiecka drużyna ma okazję do rehabilitacji.
- To będzie zupełnie inny mecz. Już sam hymn Ligi Mistrzów sprawia, że jest inaczej – powiedział bramkarz BVB Roman Buerki.

W środę w akcji zobaczymy Roberta Lewandowskiego, którego Bayern zmierzy się z Arsenalem, a Real Madryt zagra z Napoli, którym występują Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik – pewne jest to, że tych, którzy będą chcieli oglądać w akcji biało-czerwonych, czeka wieczór pod znakiem dobrej podzielności uwagi.

Kolejne mecze odbędą się w przyszły wtorek i środę. 21 lutego Bayer Leverkusen podejmie finalistę poprzedniej edycji Atletico Madryt, natomiast Manchester City zagra u siebie z rewelacyjnie spisującym się AS Monaco Kamila Glika. Zespół polskiego obrońcy imponuje w tym sezonie skutecznością (w weekend 5:0 z Metz) i prowadzi w Ligue 1.

Na koniec pierwszej fazy 1/8 finału – 22 lutego – FC Porto podejmie Juventus Turyn, a Sevilla zagra z mającym kłopoty na krajowym podwórku Leicester City. Do kadry angielskiego zespołu na mecze Ligi Mistrzów nie zgłoszono Bartosza Kapustki i Marcina Wasilewskiego.

Ćwierćfinały zostaną rozegrane 11/12 oraz 18/19 kwietnia, półfinały – 2/3 i 9/10 maja, a najważniejszą datą będzie 3 czerwca, kiedy w walijskim Cardiff odbędzie się finał.

Program meczów 1/8 finału piłkarskiej LM (początek o godz. 21.45):

14 lutego, wtorek

Benfica Lizbona – Borussia Dortmund
Paris Saint-Germain – Barcelona

15 lutego, środa

Bayern Monachium – Arsenal Londyn
Real Madryt – SSC Napoli

21 lutego, wtorek

Bayer Leverkusen – Atletico Madryt
Manchester City – AS Monaco

22 lutego, środa

FC Porto – Juventus Turyn
Sevilla – Leicester City

Rewanże – 7/8 marca i 14/15 marca

Pozostałe terminy:

losowanie par 1/4 finału – 17 marca

1/4 finału – 11-12 kwietnia i 18-19 kwietnia (rewanże)

losowanie par 1/2 finału – 21 kwietnia

1/2 finału – 2-3 maja i 9-10 maja (rewanże)

finał – 3 czerwca (Cardiff, Walia)

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!