Sport
polskieradio.pl

Liga Mistrzów: Lewandowski znów przetestuje defensywę Realu

Znamy już pary 1/4 finału Ligi Mistrzów. W największym hicie Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim zmierzy się z Realem Madryt. Kamil Glik stanie naprzeciwko Łukasza Piszczka w starciu Monaco z Borussią Dortmund.

Faza pucharowa rozpoczęła się od kilku kapitalnych rywalizacji. Powrót z zaświatów FC Barcelony, odrabianie strat przez kopciuszka z Leicester, świetny dwumecz Monaco i Manchesteru City, zakończony awansem Francuzów… Liga Mistrzów jednak dopiero nabiera rumieńców, a ostatnie osiem drużyn, które będą walczyć o tytuł najlepszej ekipy na Starym Kontynencie, na pewno dostarczy kibicom jeszcze więcej wrażeń.

Przed losowaniem w szwajcarskim Nyonie nie brakowało typów, domysłów dotyczących potencjalnych rywali czy nawet teorii, które miały jasno wskazywać, które drużyny mogą mieć łatwiejszą drogę do wielkiego finału. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy – oczywiście, można trafić lepiej lub gorzej, ale słabych zespołów w tej fazie po prostu nie ma. Każdy będzie musiał grać na sto albo więcej procent, by maju wznieść do góry najbardziej prestiżowy puchar w klubowej piłce.

Robert Lewandowski, Kamil Glik i Łukasz Piszczek – to trójka Polaków, których zobaczymy w dalszej części rozgrywek. Teoretycznie łatwo wskazać, który z nich ma największe szanse na końcowy triumf, ale na drodze Bayernu stanął chyba najtrudniejszy z możliwych rywali – broniący tytułu Real Madryt.

Podtekstów będzie tutaj przynajmniej kilka, bardzo dobrze pamiętamy popis kapitana biało-czerwonych w czasie gdy grał jeszcze w barwach Borussii Dortmund. Cztery gole wbite „Królewskim” w półfinale i odebranie im marzeń skończyły się sporym zainteresowaniem madryckiego klubu. O potencjalnym transferze napastnika mówi się praktycznie w każdym kolejnym okienku transferowym.
Wspaniale zapowiada się rywalizacja Borussii Dortmund i Monaco – obie drużyny grają ofensywny futbol, raczej nie są wymieniane w gronie największych faworytów, ale na pewno są w stanie poważnie namieszać w szykach ścisłej elity. Młode, widowiskowe i grające bez kalkulowania drużyny zmierzą się w grze o półfinał i można spodziewać się gradu bramek i prawdziwego thrillera. Kamil Glik stanie naprzeciwko swojego reprezentacyjnego kolegi, Łukasza Piszczka.

Losowanie nie było łaskawe dla najmocniejszych. Mogło wydawać się, że każdy będzie chciał trafić na Leicester, uważane za najsłabszą ekipę z całej stawki. Ostatecznie zadanie wyeliminowania Anglików przypadło finaliście z ubiegłego roku – Atletico Madryt.

Piłkarze Diego Simeone nie grają już tak imponująco jak w ubiegłych latach, ale wciąż mają wielkie ambicje – po dwóch przegranych w ostatnich latach finałach będą chcieli zaskoczyć wszystkich. A Leicester? „Lisów” nie można w żadnym razie skreślać, wyszły już z kryzysu, a w ubiegłych rozgrywkach Premier League pokazały, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych.

Barcelona po pasjonującym dwumeczu i wyeliminowaniu PSG zagra z Juventusem, który kolejny rok z rzędu rozdaje karty w Serie A.

Pierwsze mecze zostaną rozegrane 11 i 12 kwietnia, a rewanże 18 i 19 kwietnia.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!