Sport
polskieradio.pl

Liga Mistrzów: Juventus i Monaco ostatnimi półfinalistami

Cudu na Camp Nou nie było - Barcelona nie odrobiła trzybramkowej straty w meczu z Juventusem, nie była w stanie ani razu pokonać Gianluigiego Buffon. Rewelacyjne Monaco pewnie pokonało Borussię Dortmund 3:1. W ten sposób poznaliśmy dwóch ostatnich półfinalistów Ligi Mistrzów.

Niemożliwego można dokonać, ale czy da się to zrobić dwa razy? Przed takim zadaniem postawiła się Barcelona, ale nie dała rady go wykonać. Można powiedzieć więcej – nie była nawet blisko swojego celu.

Po niesamowitym meczu na Camp Nou, kiedy wyeliminowała PSG, „Duma Katalonii” musiała gonić przeciwnika znacznie groźniejszego i bardziej doświadczonego niż francuskie PSG.

Juventus dał prawdziwy popis gry defensywnej, ale też kilka razy zagroził rywalom i równie dobrze mógł wygrać ten mecz. Massimo Allegri, jeden z najbardziej niedocenianych trenerów na świecie, znów pokazał siłę taktyki, przygotowania i spokoju. „Stara Dama” miała pod kontrolą absolutnie wszystko, nie pozwoliła rywalom rozwinąć skrzydeł. W dwumeczu Gianluigi Buffon zachował czyste konto.

Juventus to zespół, który nie wyszedł na mecz ze spuszczonymi głowami, licząc na to, że rywale nie dadzą rady zdążyć ze strzeleniem czterech goli albo będą dalecy od najlepszej dyspozycji. Włosi są mistrzami w swoim defensywnym fachu, nie panikują, nie tracą pewności siebie.

W drugim spotkaniu Borussia Dortmund musiała zmierzyć się z sytuacją traumatyczną – pierwsze spotkanie odbyło się w cieniu dramatycznych wydarzeń. Zamach, który dotknął Niemców, wciąż tkwi w głowach piłkarzy i kibiców, to sprawa bardzo świeża i bolesna. Monaco nie miało sentymentów. Najbardziej ofensywny zespół tego sezonu zaaplikował swoim rywalom trzy gole, zapewniając sobie grę o wielki finał.

Podopieczni Leonardo Jardima to prawdziwa maszyna, która generuje niebywałe emocje i myśli tylko o tym, by strzelać kolejne bramki. W pojedynku Łukasza Piszczka i Kamila Glika z podniesioną głową schodził z boiska ten drugi. Monaco bije się o mistrzostwo Francji, ale chce sięgnąć po wszystko. Apetyty tych piekielnie utalentowanych młodzieńców są bardzo trudne do zaspokojenia.

Losowanie par półfinałowych już w najbliższy piątek. Kto urasta do rangi faworyta? Trudno pokusić się o jednoznaczną odpowiedź – cztery pozostałe zespoły do ekipy skrajnie różne, mające kompletnie inne atuty. Na pewno jednak gwarantujące to, że czekają nas niesamowite emocje.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!