Sport
PAP

Formuła 1: Robert Kubica pojedzie w Williamsie?

W przypadku ewentualnego powrotu Roberta Kubicy do Formuły 1 jest jak u Hitchcocka. Najpierw trzęsienie ziemi, czyli testy dla Williamsa, a teraz napięcie rośnie.

Udane testy Roberta na Silverstone i Hungaroringu musiały spowodować lawinę plotek. Czy jest w nich przysłowiowe ziarno prawdy?

Według medialnych spekulacji Polak rywalizuje o miejsce w bolidzie z testerem stajni Paulem di Restą, utalentowanym Pascalem Wehrleinem i obecnym kierowcą zespołu, Felipe Massą.

Doświadczonemu Brazylijczykowi, byłemu wicemistrzowi świata w barwach Ferrari, kończy się kontrakt. Liczył, że zostanie przedłużony, ale w tym temacie na razie jest cisza. Massie puszczają nerwy. ostatnio przyznał, że nie widzi miejsca w F1 dla Kubicy i „nie wie, jak może poprowadzić auto jedną ręką”.

- Williams ma swoje plany. Chce dać kolejną szansę Robertowi Kubicy, który miałby przetestować bolid w Abu Zabi. Ponadto Polak ma też przyprowadzić ze sobą sponsora – poinformowała Julianne Cerasoli, dziennikarka brazylijskiej telewizji UOL. Dodała, że Massa „jest zdenerwowany” tym, jak traktuje go stajnia z Grove.

Talent Kubicy, do tego pieniądze – jak spekuluje się Lotosu – a na dokładkę słynny menedżer Nico Rosberg, wciąż aktualny mistrz świata. To Niemiec może być kluczowym elementem układanki.

Nico do F1 przybył w 2006 roku, kilka miesięcy przed Kubicą. Na podium czekał dwa lata, gdy w inaugurującym sezon GP Australii zajął trzecie miejsce. Od 2010 roku jeździł w Mercedesie. Po dwóch latach wygrał pierwszy wyścig, eksplodował w poprzednim sezonie. Zwyciężył dziewięć razy, tytuł nie podlegał dyskusji.

W rozmowie z Motorsportem syn Kekego – też mistrza świata, ale pod flagą fińską, pokazał, jakim jest profesjonalistą i jak małe detale mogą decydować o sukcesie w Formule 1.

Zdradził, że latem zeszłego roku… zrezygnował z jazdy na rowerze. – Chciałem zmniejszyć masę mięśniową nóg. W sierpniu, dzięki temu, moja waga spadła o kilogram. A w F1 to 0,04 sekundy na okrążeniu – tłumaczył.

I tak było. Na japońskiej Suzuce zdobył pole position o 0,03 sekundy. – To był najważniejszy moment. Lewisowi namieszało to w głowie. Wygrałem, a on był trzeci. Potem pomknąłem już po tytuł – dodał.

Rosberg wie, z czym je się najbardziej prestiżową serię świata. To on dopełnia układankę, której ostatnim puzzlem może być powrót Kubicy.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!