Sport
Aleksander Sudujko

Drużyna marzeń wznosi pierwsze trofeum OLA! Cup – relacja

W finale pierwszej edycji młodzieżowego turnieju piłki nożnej halowej „OLA! Cup” drużyna „Dream Team” zrewanżowała się „Top Sport” za jedyną przegraną w fazie grupowej i pokonała rywali 3:1. Honorową bramkę zdobył najskuteczniejszy snajper imprezy Antoni Stankiewicz, który aż dwunastokrotnie wpisał się na listę strzelców. Srebrni medaliści mieli w swoim składzie także najlepszego bramkarza zawodów — Andrius Zapolskis osiem razy zachował czyste konto.

Zawodnicy „Dream Team” już na początku zmagań udowodnili, że w sobotę walczą tylko o złoto. W pierwszych czterech meczach strzelili czternaście goli, tracąc tylko dwa, i szybko wskoczyli na wierzchołek tabeli. Najefektowniejsze zwycięstwo osiągnęli w pojedynku z „FC ATR”, które zakończyło się imponującym wynikiem 7:1, a hat-trickiem popisał się Radek Rusiecki. Maszynę do strzelania unieruchomili jedynie depczący im po piętach piłkarze „ZZIBAJAZZ”. Mecz na szczycie w piątej kolejce zakończył się remisem 1:1. Ich rywale od początku prezentowali chyba najrówniejszą grę i wielu wskazywało właśnie na „ZZIBAJAZZ” jako głównych faworytów do ostatecznego zwycięstwa. Tego nie zmieniła nawet nieco nieoczekiwana porażka z „FC ATR” 1:2, którą można uznać za wpadkę przy pracy — ateerowcy przystąpili do tego spotkania niezwykle zmotywowani, decydowała się bowiem ich dalsza przyszłość w rozgrywkach.

W nosie nie dłubali także pozostali rywale. „Top Sport” mieli okazję do przyjrzenia się przeciwnikom w pierwszej kolejce, dlatego szybko rzucili się do zbierania punktów. Powstrzymali ich dopiero „ZZIBAJAZZ” i „Autoplaza”. Dwie porażki z rzędu nie zdemobilizowały jednak zawodników „Top Sportu”, którzy w swoim ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej po golu Antoniego Stankiewicza minimalnie pokonali ówczesnych liderów zestawienia „Dream Team” i uplasowali się na trzeciej lokacie. Snajper, strzelając siódmą bramkę w ośmiu pojedynkach, zrównał się tym samym w klasyfikacji strzelców z Radkiem Rusieckim („Dream Team”) i Valentinasem Lobasevasem („Emigranci”). Co ciekawe, „Top Sport” w grupowych meczach zdobyło w sumie zaledwie dziewięć bramek, demonstrowało jednakże najlepszą obronę. Ich golkiper w ośmiu grach tylko trzy razy wyciągał piłkę z siatki.

Środek tabeli opanowali piłkarze „Autoplazy” i „Emigrantów”. Obie ekipy w ten dzień demonstrowały prawdziwy rollercoaster i zasłużenie znalazły się w najbardziej wyrównanej parze ćwierćfinałowej. W decydującym momencie prawdziwą wytrwałość zademonstrowali autoplazowicze, którzy grając bez przerwy drugi z kolei mecz, za sprawą kapitana Alberta Masliuka, różnicą jednego celnego strzału pokonali „Emigrantów”. Wejście smoka w ćwierćfinale zaliczyli z kolei trampkarze „TopSport” na czele z Antonim Stankiewiczem. Napastnik praktycznie sam rozprawił się z całą Rzeczpospolitą („FC ATR”) — strzelił cztery gole i w klasyfikacji strzelców odskoczył rywalom na lata świetlne.

Kolejnymi półfinalistami zostali „ZZIBAJAZZ”. Nie mieli oni aż tak łatwej przeprawy jakiej można było się spodziewać w potyczce z „Ave.Ko”, które do 1/4 finału awansowało rzutem na taśmę — w końcowej kolejce różnicą jednej bramki pokonało młodzież z „Windows 7”, co dla ostatnich było równoznaczne z pożegnaniem się z turniejem. Trzeba przyznać, że walka na dole tabeli awans do kolejnej rundy emocjonowała nie mniej niż rywalizacji najlepszych. Chłopcy „ZZIBAJAZZ” w końcu dość schematycznie uporali się z piłkarzami z Kowalczuk 1:0 i już zacierali ręce w oczekiwaniu na półfinałowe starcie z „Dream Team”. Jako ostatni z grupy wyszli (czy raczej wyszły) zawodnicy „Haliny”, nie oznaczało to jednak, że zamierzają stać się łatwym łupem dla liderów turnieju. Przysporzyli mnóstwo kłopotów przyszłym triumfatorom, doprowadzając do jedynej w tym dniu serii rzutów karnych. W piłkarskiej loterii tylko minimalnie lepsza okazała się drużyna marzeń.

W półfinale bohaterem „TopSportu” został Dominik Staszkiewicz, którego jedyny gol dał im miejsce w finale. „Autoplaza” dwoiła się i troiła, ale w żaden sposób nie mogła znaleźć lekarstwa na świetnie broniącego Andriusa Zapolskisa. Drugi półfinał śmiało kwalifikował się do miana finału, spotkały się w nim bowiem dwie najlepsze drużyny rundy zasadniczej. „ZZIBAJAZZ” i „Dream Team” zebrały tam jednakową ilość punktów, a pierwsze ich spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Tym razem remisu być nie mogło.. i nie było. Zadbali o to Olgierd Gołubowski i Rajmund Andruszkiewicz — ich bramki były bezpośrednim biletem do finału dla „Dream Team”. W złotym meczu strzelanie otworzył Emil Andruszkiewicz, a niespełna pół minuty później wynik podwoił Olgierd Gołubowski. „TopSport” po golu kapitana Antoniego Stankiewicza dosyć szybko wrócili do kontaktu, ale ostatecznie światło w tunelu zgasił Radek Rusiecki, ustalając wynik 3:1. Tym samym drużyna marzeń została pierwszym złotym medalistą „OLA! Cup”. Tego im już nikt nie zabierze.

Tekst początkowo ukazał się na blogu goalholic.wordpress.com

PROJEKT ZOSTAŁ SFINANSOWANY PRZEZ FUNDACJĘ „POMOC POLAKOM NA WSCHODZIE”, W RAMACH SPRAWOWANIA OPIEKI SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ NAD POLONIĄ I POLAKAMI ZA GRANICĄ. SPONSORAMI TURNIEJU SĄ TAKŻE RESTAURACJA „SAKWA” I ZESPÓŁ „SHOWMASTERS”. ORGANIZATORAMI IMPREZY SĄ ŁUKASZ KAMIŃSKI, OSKAR WYGONOWSKI, ALEKSANDER SUDUJKO I DOM KULTURY POLSKIEJ W WILNIE.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!