Salon polityczny
Małgorzata Kozicz

Sokołowska: Jeżeli dbamy, aby uczniowie rozmawiali po polsku, przykładem powinni być nie tylko poloniści

"Jeżeli dbamy o to, żeby uczniowie w polskich szkołach rozmawiali po polsku, to oczekujemy, żeby przykładem byli wszyscy nauczyciele, a nie tylko poloniści" - mówi Henryka Sokołowska, kierownik Centrum Języka Polskiego i Kultury na Uniwersytecie Edukologicznym w Wilnie.

„Tendencje nie są najszczęśliwsze dla nas, bo młodzież, obserwując świat współczesny, widzi siebie w dziedzinach, gdzie można szybko zrobić karierę, zarobić pieniądze. Humanistyka nigdy nie była ani tak atrakcyjna, ani przynosząca wielki dochód. Myślę, że słuszne są oczekiwania i nauczycieli, i innych ludzi, którzy jeszcze służą humanistyce, że państwo powinno zadbać także o to, a nie tylko o stosunki rynkowe” – mówi Henryka Sokołowska.

Jej zdaniem powrót do łączenia polonistyki z inną specjalizacją pedagogiczną mógłby zwiększyć atrakcyjność studiów, a także pomógłby w rozwiązaniu problemu braku nauczycieli dla szkół polskich.

„Przez wiele lat aż do 1992 roku polonistyka zawsze miała drugą specjalność, były to różne przedmioty, właściwie za wyjątkiem matematyki, ponieważ na matematyce były osobne grupy z polskim językiem nauczania. Mieliśmy kilka grup ze specjalnością nauczania początkowego. Mamy to doświadczenie, można byłoby do tego wrócić” – zauważa kierownik polonistyki na Uniwersytecie Edukologicznym.

„To, że pracując jako biolog czy każdy inny specjalista w szkole, nauczyciel prócz tego ma za sobą bagaż studiów filologicznych, to akurat jest potrzebne. Jeżeli dbamy o to, żeby uczniowie w polskich szkołach rozmawiali po polsku, to oczekujemy, żeby przykładem byli wszyscy nauczyciele, a nie tylko poloniści”.

„Na Wydziale Edukacyjnym są litewskojęzyczne grupy nauczania początkowego, jest w nich po kilka osób po ukończeniu szkół polskich. Przed kilkoma miesiącami przyszły do mnie panie, które studiują w tych grupach, ale mają zamiar pracować w polskich szkołach. Przyszły przerażone – jak my będziemy uczyć języka polskiego, czy będą jakieś zajęcia? Niestety, w strukturze litewskich grup nie są przewidziane żadne zajęcia ani po polsku, ani zajęcia z kultury języka polskiego. To jest ślepy zaułek, nisza, którą należy wypełnić, bo dzieci przychodzą do szkół, trzeba je uczyć, a zaraz nie będzie komu ich uczyć”.

Mówiąc o planowanym złączeniu uniwersytetów Witolda Wielkiego w Kownie i Edukologicznego w Wilnie, Henryka Sokołowska podkreśla, że w środowisku akademickim trwają dyskusje, decyzje są jednak podejmowane na innym poziomie.

„W tej chwili stan wiedzy jest taki, że Uniwersytet Edukologiczny będzie złączony z Uniwersytetem Witolda Wielkiego w Kownie, zachowa jednak swoją odrębność – będzie to Akademia Oświaty. Uczelnia będzie działała tak jak dotąd, tylko władze się zmienią. Ale w naszej historii tak często władze się zmieniały…Wydaje mi się, że w tej sytuacji ważne jest robić swoje. Jeżeli z przekonaniem będziemy robili to, co do nas należy, to nie ma różnicy, w jakiej strukturze będziemy istnieć” – uważa Sokołowska.

„Ważne, żebyśmy istnieli i byli potrzebni, a wydaje mi się, że jak dotąd nie wygasła potrzeba kształcenia młodej inteligencji humanistycznej tu w Wilnie, na Wileńszczyźnie, na Litwie” – dodaje kierownik Centrum Języka Polskiego i Kultury.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!