Salon polityczny
Małgorzata Kozicz

Skwarciany: Mamy dobrych lekarzy, ale system wymaga naprawy

"Poziom medycyny na Litwie jest na wysokim poziomie. Mamy jednak problemy systemowe, na których rozwiązanie potrzeba nie jednego i nie dwóch lat" - mówi Zdzisław Skwarciany, nowy dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego w Wilnie.

„Obecnie sytuacja jest normalna, wszyscy pracownicy pełnią swoje obowiązki, dyżury są skompletowane. Nie ma mowy o zwolnieniach” – zapewnia Skwarciany. W końcu czerwca wszyscy pracownicy dyspozytorni pogotowia złożyli podania o zwolnienie, w ten sposób protestując przeciwko planom zintegrowania ich placówki z Ogólnym Centrum Pomocy. Mer Regimijus Šimašius zwolnił byłego dyrektora pogotowia Tadeusza Rodzia dzień przed zakończeniem jego oficjalnej kadencji, argumentując, że dyrektor dopuścił się poważnych naruszeń, zgadzając się na zwolnienie większości pracowników i nie gwarantując tym samym normalnej pracy pogotowia. Obecnie Tadeusz Rodź został wybrany na przewodniczącego związków zawodowych pracowników stacji pogotowia ratunkowego w Wilnie. Nowy dyrektor Zdzisław Skwarciany mówi, że obecnie nie ma żadnych nieporozumień, a praca przebiega sprawnie.

„Jeżeli chodzi o numery, już teraz można korzystać z dwóch: pod numer 033 dzwonić bezpośrednio na pogotowie, a pod numer 112 do ogólnego centrum pomocy, które skierowuje telefon na pogotowie. Należy dyskutować, jak sprawić, aby pomoc była jak najlepsza. Nie ma różnicy, pod jaki numer dzwonić. Chodzi o to, by ludzie jak najszybciej otrzymali pomoc i była to pomoc wykwalifikowana” – uważa Zdzisław Skwarciany.

Jak dodaje, decyzje powinny być podejmowane zbiorowo, aby zadowoliły wszystkie strony.

„W pogotowiu są pewne problemy organizacyjne, nad którymi musimy pracować, ulepszać system. W sensie ogólnym jednak dyspozytornia pracuje dobrze, wszystkie ekipy pogotowia pracują, reagują na wezwania. W Wilnie mamy wystarczą liczbę karetek, a jednemu choremu poświęcamy tyle czasu, ile tego wymaga. Rzadko się to zdarza, ale wczoraj np. jedna ekipa spędziła przy chorym trzy godziny” – opowiada Skwarciany.

„Pomoc medyczna na Litwie jest na wysokim poziomie, ale są problemy systemowe. Jeden z podstawowych, który wymaga rozwiązania, to praca lekarzy rodzinnych. Ten pierwszy etap powinien funkcjonować idealnie, wówczas łatwiej byłoby zorganizować pracę lekarzy specjalistów. To nie jest łatwe, jest to proces na lata i najlepiej by było, gdyby jedna władza kontynuowała prace poprzeniej. Tymczasem na razie w ciągu ostatnich dwóch lat mieliśmy czterech ministrów zdrowia, i każdy kolejny zaczynał wszystko po swojemu” – zauważa dyrektor wileńskiego pogotowia.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!