Salon polityczny
Małgorzata Kozicz

Šimašius: Myślimy o utworzeniu polskich klas początkowych na Antokolu

"W sprawie Szkoły im. Joachima Lelewela rada samorządu podjęła szereg decyzji - decyzja o reorganizacji, plan reorganizacji, decyzja o połączeniu szkół Lelewela i Wiwulskiego, nadanie statusu długiego gimnazjum... Sąd uznał za nieważną jedną z pierwszych decyzji, nie miała ona natomiast bezpośredniego wpływu na późniejsze połączenie szkół. Zwróciliśmy się do sądu z wnioskiem o wyjaśnienie tej decyzji. Obecnie, moim zdaniem, decyzja o połączeniu szkół pozostaje ważna" - mówi mer Wilna Remigijus Šimašius.

„W budynek obecnej szkoły w Żyrmunach zostało zainwestowane około 2 milionów euro, według stanu materialnego jest to jedna z najlepszych szkół w Wilnie i uważamy, że przeniesienie było logiczne, bo w przeciwnym razie ani dzieci polskie, ani litewskie nie zmieściłyby się w budynkach szkolnych” – tłumaczy mer.

„Naturalne, że rodziny, które mieszkają na Antokolu czy na obrzeżach miasta za Antokolem i których dzieci chodzą do klas początkowych, stykają się z pewnymi trudnościami. Gimnazjaliści – zarówno polscy jak i litewscy czy rosyjscy – mogą samodzielnie dostać się do szkoły, a w przypadku maluchów jest to trudniejsze. W najbliższym czasie planujemy odzyskać od Ministerstwa Oświaty szkołę Šaltinio, która znajduje się na końcu Antokola i, jeżeli zaakceptowałaby to społeczność szkolna, tam chcielibyśmy założyć szkołę podstawową i utworzyć polską klasę początkową. To w pewnym stopniu polepszyłoby sytuację oświaty polskiej w Wilnie” – uważa Šimašius.

„Znam stanowisko społeczności szkolnej czy jej części, która chce wrócić do dawnego budynku na Antokolu – naturalne, że człowiek przywiązuje się do miejsca. Druga część społeczności jest jednak zadowolona z nowego, wyremontowanego budynku i warunków do nauki. Samorząd jednak musi dbać o wszystkich, została przeprowadzona ocena sytuacji, perspektywy wypełnienia klas zarówno polskich, jak i litewskich, i nie było innych możliwości” – przekonuje włodarz miasta.

Mer nie zgadza się, że decyzja podjęta przez koalicję rządzącą była buldożerowa.

„Nie możemy sobie pozwolić na luksus utrzymywania półpełnych szkół w sytuacji, gdy w wielu placówkach brakuje miejsca, zwłaszcza dla klas początkowych. Gdyby obie szkoły miały pozostać w swoich budynkach, pozostawał jedyny wariant tworzenia szkół mieszanych, co tworzyłoby nowe problemy” – zaznacza Šimašius.

W rozmowie z Remigijusem Šimašiusem – o pracy z frakcją AWPL-ZChR w radzie miasta, legionelli, Górze Giedymina i o tym, czy w Wilnie pozostaną tablice pamiątkowe z polskimi napisami.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!