Salon polityczny
Renata Widtmann

Przełomiec: Pada cień na wszystkich Polaków na Litwie

"Mnie ten konflikt osobiście bardzo boli, dlatego że uderza on w ludzi mi szalenie bliskich, czyli Polaków na Litwie" - powiedziała Maria Przełomiec, znana polska dziennikarka, sekretarz fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie poproszona o komentarz napięcia na linii ZPL - Warszawa.

Przełomiec: Pada cień na wszystkich Polaków na Litwie
Fot. Sławomir Przerwa

Gość Salonu Politycznego powiedziała, że liderzy zarówno ZPL jak i AWPL-ZChR wiedzieli o nieprawidłowościach w rozliczeniach, które w trakcie kontroli fundacji zostały wykryte. Prezes Mackiewicz składał wyjaśnienia w tej sprawie i się przyznał do nieprawidłowości w styczniu 2017 roku, natomiast lider partii Waldemar Tomaszewski o zaistniałej sytuacji został poinformowany 3 marca ubiegłego roku.

Maria Przełomiec powiedziała, że fundacja nie może takich rzecz ukrywać dlatego, że w razie kontroli, czy to Centralnego Biura Antykorupcyjnego, czy też Najwyższej Izby Kontroli, odpowiadają za to przede wszystkich zarząd dundacji, jak też rada fundacji, gdyż chodzi o pieniądze polskiego podatnika. „Niestety jakiekolwiek słowa krytyki pod adresem Polaków na Litwie sa odbierane jako atak na polską społeczność”.

Zarząd Główny Związku Polaków na Litwie nieprzejrzyście wykorzystywał środki przyznawane na druk wydania Nasza gazeta – to są wnioski z kontroli Fundacji ,,Pomoc Polakom na Wschodzie”, które zarząd organizacji zaprezentował dzisiaj podczas konferencji prasowej w Warszawie. Z kontroli krzyżowej faktur przedstawionych przez ZPL i drukarni w Białymstoku wynika, że różnice kwot wskazanych w fakturach wynoszą 127 tysięcy 790 złotych, 51 groszy. Podczas kontroli przez fundację zostało zakwestionowanych ponad 120 dokumentów wraz z potwierdzeniami przelewów.