Salon polityczny
Małgorzata Kozicz

Prof. Motyka: Jeżeli nie oswoimy przeszłości, będzie ona ciągle wracała

"Reakcje na film Wojciecha Smarzowskiego "Wołyń" pokazują, że kwestie nierozliczonej przeszłości są ciągle ważne dla naszej teraźniejszości i przyszłości i nie da się ich tak po prostu usunąć w kąt, jak chcieliby niektórzy" - mówi prof. Grzegorz Motyka, historyk, specjalizujący się między innymi w relacjach polsko-ukraińskich.

W Wilnie naukowiec gościł na zaproszenie Instytutu Polskiego – wziął udział w dyskusji poświęconej trudnemu kontekstowi historycznemu pokazywanego w ramach festiwalu Kino pavasaris filmu „Wołyń”.

„Utrzymuje się pomiędzy Polakami i Ukraińcami spór na temat tego, co się wówczas wydarzyło. Po stronie ukraińskiej często mówi się o wojnie, w której obie strony popełniały podobne zbrodnie, to niestety nie ma oparcia w faktach. Z tej faktografii, którą widzimy, widac wyraźnie, że to Polacy były wówczas ofiarami, a dowództwo UPA podjęło decyzję o ich fizycznym usunięciu z bardzo dużego obszaru” – opowiada Motyka.

Jednocześnie naukowiec podkreśla, że w rzezi wołyńskiej brało bezpośredni udział około 40-50 tys. zachodnich Ukraińców, a społeczność Zachodniej Ukrainy liczyła wówczas ponad 5 mln ludzi. Wiadomo też co najmniej o o paru tysiącach Ukraińców, którzy próbowali pomagać Polakom – ukrywali ich, wskazywali drogę ucieczki i czasami ponosili z tego powodu surowe konsekwencje.

„Warto sobie uświadomić, że przed tą trudną historią zwyczajnie nie uciekniemy. Musimy współpracować dzisiaj, a o tej trudnej historii powinniśmy rozmawiać i starać się jakoś oswoić, bo inaczej będzie ona ciągle wracała, a te powroty mogą doprowadzić do tego, że wówczas dopiero stanie się niemożliwa współpraca polsko-ukraińska, która dzisiaj rozwija się jednak – w mojej ocenie – co najmniej dobrze”.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!