Salon polityczny
Małgorzata Kozicz

Juknevičienė: Na Litwie nie ma rusofobów

"Nikt na Litwie nie jest rusofobem. Nie znam ani jednego Litwina, Polaka czy Rosjanina, który nie chciałby dobrych relacji z Rosją. Odwrotnie, wszyscy chcemy jak najlepiej dla tego kraju - by stał się on demokratyczny, otwarty, abyśmy mogli współpracować w taki sposób, jak tego spodziewaliśmy się w czasach Sąjūdisu. Niestety, obecnie Rosja poszła inną drogą. Sprawozdanie służb wywiadowczych odzwierciedla rzeczywistość" - mówi Rasa Juknevičienė, wiceprzewodnicząca sejmowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

„Mniejszości narodowe we wszystkich państwach sąsiadujących z Rosją są na celowniku propagandy Kremla, który dąży do rozbijania, do tego, aby nie wszyscy jednakowo czuli się obywatelami swojego państwa. Wydaje mi się jednak, że stwierdzenia dotyczące mniejszości narodowych w sprawozdaniu Departamentu Bezpieczeństwa Państwa były nie do końca przemyślane. Takie sformułowanie wprowadza pewne zamieszanie, znów daje karty do ręki niektórym działaczom. To wydarzenie pokazuje, że jedno zdanie może uczynić szkodę całej treści. Nie sądzę, że Darius Jauniškis i inni autorzy sprawozdania mieli na myśli to, co teraz im przypisują różni komentatorzy” – stwierdziła polityk.

„Spraw do rozwiązania jest wiele. W Zgromadzeniu Parlamentarnym NATO rozmawiam również z posłami z Polski, cieszę się najbardziej z tego, że zaczynamy razem zauważać, jak bardzo na nasze relacje wpływa Kreml i na ile te nieporozumienia z obu stron są dla niego korzystne. Problemy są z obu stron – i wstążeczka gieorgijewska na piersi Tomaszewskiego, która rzeczywiście obraża wielu Litwinów, i pewne fobie ze strony litewskiej, których niektóre osoby nie potrafią się pozbyć” – dodała Rasa Juknevičienė.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!