Salon polityczny
Małgorzata Kozicz

Czyżewski: Nie sztuką jest opowiedzieć się po jednej stronie frontu

"Dzisiaj nie sztuką jest opowiedzieć się po jednej stronie frontu. Sztuką jest przełamać podziały, żeby współistnieć z tymi sąsiadami, z tymi współmieszkańcami, którzy myślą inaczej, którzy mają zupełnie inne postawy" - mówi Krzysztof Czyżewski, poeta, eseista, animator kultury, dyrektor Ośrodka „Pogranicze – sztuk, kultur, narodów” w Sejnach oraz Fundacji Pogranicze.

„Kiedy tworzyliśmy Pogranicze w 1990 roku wydawało nam się, że wyjeżdżamy na koniec świata do dalekich Sejn i pozostawiamy wielki świat za sobą, zabieramy się za jakąś małą, społeczną pracę. Dzisiaj jeżeli pani pyta, czy to ma rację bytu, my mamy poczucie, że jesteśmy w centrum świata. Te sprawy, którymi się zajmujemy, stają się coraz ważniejsze w świecie, wyzwania, przed którymi stoimy, tego dotyczą: jak współistnieć, jak budować tkankę łączną, jak nie dać się temu rozpadowi i tym konfliktom, które nam grożą, żeby nie doszło do kolejnej tragedii. Wszyscy czujemy, że zbiera się jakaś wielka fala, której musimy stawić opór, i to wspólnie. Nie ma jednego mądrego, nie ma jednej opcji, która ma rację, tylko trzeba jak najwięcej ludzi zebrać na pokład tego działania” – uważa Czyżewski.

„Sądzę, że w lepszym zrozumieniu się naszych narodów przeszkadza właśnie patrzenie przez pryzmat sprawy polsko-litewskiej, to znaczy taki front my – Polacy, my – Litwini, a nie my – wilnianie, obywatele jednego państwa. Myślę, że powoli dorastamy do tego, że po walce o różne interesy bardzo naturalne i potrzebne zresztą, jak obrona swojego języka, swoich praw, coraz bardziej będzie przychodziła potrzeba, że trzeba bronić swojego Wilna, swojego państwa, swojego obywatelstwa, co wyniesie nas ponad podziały, w których historia nas trzymała. Młode pokolenia będą mówiły już innym językiem, ale też uczyły się, bo to byłoby groźne, gdyby młode pokolenia przestały słuchać starszych i odcięły się od tego, co było” – mówi działacz kultury.

„Litwa jest dla mnie bardzo ciekawym krajem, bo ma dużo większe wyzwania niż Polska. Mniejszości narodowych jest tutaj o wiele więcej. Próbuję często wytłumaczyć swoim współbraciom z Polski, żeby sprawy Litwy traktować troszkę inaczej, bo my nie mamy takiej perspektywy. Mamy 1-2 proc. mniejszości narodowej na Śląsku i już to dla nas stanowi wielki problem, budzi szalenie dużo lęków, niepokojów. Naturalne, że państwo litewskie ma również pewne uprzedzenia, których nie trzeba negować, tylko trzeba to zrozumieć, dawać temu czas, być cierpliwym wobec tego i inwestować w przyszłość. Konflikty rodzą się, kiedy sprowadzamy sprawy do „tu i teraz”, chcemy je natychmiast rozstrzygnać. Wydłużenie perspektywy, spojrzenie w przyszłość może to zmienić” – podkreśla Krzysztof Czyżewski.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!