Radar Wileński
Radar Wileński

Nauczycielka klas początkowych: Dzisiejsi uczniowie są pokoleniem ,,Z”

Na Radarze Wileńskim mamy wiadomość od Dominiki Soroki, studentki filologii polskiej na Uniwersytecie Wileńskim.

Ważną częścią w życiu dziecka jest poznawanie i rozwijanie się. Najważniejszymi osobami w tym okresie są nie tylko rodzice, ale też nauczyciele, którzy z miłością i ogromną chęcią do pracy z dziećmi uczą i ukierunkowują maluchów. Z nauczycielką klas początkowych Gimnazjum im.Władysława Syrokomli Wiesławą Czernigowską rozmawia Dominika Soroka, studentka filologii polskiej na Uniwersytecie Wileńskim.

Dominika Soroka: Kiedy zdecydowała Pani, że zostanie nauczycielką?

Wiesława Czernigowska: W moim przypadku kariera nauczycielska to rezultat długich rozważań, bo się rozpoczęła w klasie drugiej szkoły początkowej. Mając osiem lat pisałam, jeżeli to były jakieś prace lub wypracowania, że będę nauczycielką klas początkowych.

Jak długo pracuje Pani w Gimnazjum im. Wł. Syrokomli i dlaczego mianowicie tu?

W gimnazjum pracuję już dwadzieścia sześć lat. Dlaczego tu? Bo otrzymałam taką propozycję i to był taki okres, kiedy brakowało nauczycieli klas początkowych. Wtedy jeszcze studiowałam na czwartym roku na Uniwersytecie Pedagogicznym. To było bardzo blisko, więc rano byłam na studiach, a po południu w szkole. Wtedy jeszcze pracowało się w dwie zmiany.

W jaki sposób zainteresować i zmotywować dzieci do nauki, obudzić w dziecku chęć poznawania?

Z własnego doświadczenia powiem, że nie można posadzić dzieci w ławkach i je tam zostawić. Nie można dać tylko podręcznik i zeszyt, bo tego jest za mało – zmiana otoczenia, wyjście poza szkołę. Poznawanie czegoś, jakiegoś przedmiotu. Na przykład poznawaliśmy glinę, dokładnie z nią pracując – poszliśmy do pracowni, gdzie pani wytłumaczyła jej właściwości. Otrzymaliśmy kawałek gliny, z której mogliśmy zrobić prezent i dzieci mogły zabrać go do domu.

W jaki sposób nauczyciele i rodzice mogą wpłynąć na ukształtowanie osobowości dziecka?

Moim zdaniem byłoby bardzo dobrze, gdyby nauczyciele i rodzice patrzyli w jednym kierunku, żeby chodziło o dobro dziecka. Kiedy jest taka współpraca, kiedy rodzice mogą przyjść opowiedzieć o swoim dziecku, jakie jest w domu, jakie mają trudności, aby wspólnie znaleźć wyjście i to, co byłoby na korzyść dziecka.

Czy dzisiejsze dzieciaki różnią się od tych sprzed 10-15 lat?

Oczywiście dzieci się zmieniły. 10-15 lat temu większość z nich siedziała w ławce, podnosiła grzecznie rączkę, a teraz tego nie potrafią. Dużo podróżują z rodzicami, dużo zwiedzają, dużo wiedzą i widzą. Pokolenie dzieci, które są teraz, to pokolenie dzieci „Z”. Żyją w świecie wirtualnym. Często to, co tam widzą przenoszą tutaj. Czasem się zablokowują. Należy znaleźć sposób, żeby do nich dotrzeć. Niekiedy siedzą podczas lekcji obecni, ale nieprzytomni, więc to nowe pokolenie potrzebuje tego, aby mówić do nich ich językiem – poprzez jakieś środki np. korzystając z komputerów, tabletów, bo inaczej będziemy nadawali na różnych falach.

Nauczyciel nie może być obojętny. Z dziećmi trzeba rozmawiać i kochać przede wszystkim. Należy zauważyć każde dziecko. Poza tym ciągle potrzebne są zmiany, np. zmiana ławek. Dzieci lubią, żeby było jaskrawo, kolorowo. Nie może wiać nudą. W tym kierunku trzeba podążać.

Podobno nie tylko osoby dorosłe mogą czegoś nauczyć dzieci, ale też dzieci nieświadomie uczą dorosłych. Czego się Pani nauczyła od swoich uczniów?

Tak. Po pierwsze dzieci więcej podróżują , oglądają telewizję, mają dostęp do komputera i ostatnio to, co pamiętam – to była lekcja matematyki, mieliśmy temat – „Zegar”. Czasem liczenie tych minut na zwykłym zegarze sprawia trudności. Jedna z wychowanków zauważyła, że wszystkie te liczby, które wskazuje zegar np.9, pomnożymy na 5 – otrzymamy 45 i to jest ta godzina np.8.45 albo kiedy długa strzałka wskazuje 6, to 6 razy 5 mamy 30 czyli godzina 6.30. To dla mnie było odkryciem.

Czy praca z dziećmi jest trudna? A może to przyjemna atrakcja?

Żeby praca była przyjemna, należy włożyć sporo wysiłku, sporo chęci. Wtedy trudna praca staje się przyjemną astracją. Ten, kto kocha dzieci, chce przekazać coś dzieciom, chyba dlatego wybiera ten kierunek, bo na pewno nie dla pieniędzy.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękujemy za wiadomość i czekamy na kolejne!Przypominamy, że w każdy poniedziałek wybierzemy zwycięzcę Radaru Wileńskiego, który za najciekawszą, najbardziej aktualną i operatywną wiadomość tygodnia otrzyma zaproszenia do kina i na koncerty. Zadecyduje między innymi liczba „polubień”, którą uzyska każda radarowa wiadomość.

Zostań reporterem Radaru Wileńskiego!

Redakcja zw.lt nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji nadesłanych przez Czytelników.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!