Opinie
Aleksandra Akińczo

Valatka o wyrywaniu kartek reklamujących alkohol: Czasy radzieckiej cenzury

Zakaz reklamowania alkoholu w pismach zagranicznych sprowadzanych na Litwę przypomina czasy radzieckiej cenzury - uważa publicysta Rimvydas Valatka. Wyrywanie przez dystrybutorów kart z reklamą alkoholu w sprzedawanych periodykach, na przykład Newsweeku, czy National Geographic, nazywa absurdem i działaniem przestępczym.

„Jest to działanie przestępcze. Narusza zasadę wolności prasy, słowa, prawa wydawcy i konsumenta. „Ktoś, kto nabędzie zniszczone pismo ma prawo ubiegać się o odszkodowanie” – wskazuje Valatka.

W związku z obwiązującym od początku roku całkowitym zakazem reklamy alkoholu, dystrybutorzy prasy na Litwie są zmuszeni do wyrywania kart z reklamą alkoholu, bądź jej zaklejania.

Jak mówi dyrektor firmy dystrybutorskiej Press Express Vigintas Bartaszeviczius, „bierzemy pismo, wertujemy i strony, na których jest reklama alkoholu wyrywamy, bądź zaklejamy nalepką. Reklamę wielkości pudełka zapałek – retuszujemy”.

Po ujawnieniu przez litewskie media społecznościowe zaistniałego problemu, departament ds. kontroli narkotyków, tytoniu i alkoholu zapowiedział, że „na razie nie będzie karał dystrybutorów prasy zagranicznej za reklamę alkoholu”.

Grupa posłów opozycyjnych wczoraj zarejestrowała nowelizację ustawy przewidującą wyjątek zakazu reklamy alkoholu dla pism wydawanych za granicą.

Zgłoszona poprawka najwcześniej może być przyjęta podczas wiosennej sesji parlamentarnej, która się rozpoczyna 10 marca. Do czasu zmiany ustawodawstwa Vigintas Bartaszevicziu zapowiada wstrzymanie na Litwę dystrybucji zagranicznych pism zawierających reklamę alkoholu.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!