Opinie
Aleksander Radczenko rojsty.blox.pl

Radczenko: Skandalista Michał Mackiewicz i Co.

To zabrzmi niezbyt skromnie, ale zaryzykuję. Wydaje mi się, że po wielu latach praktyki znam się na prawie i na dziennikarstwie, po części również na public relations. Gdy natomiast oglądam to, co wyprawiają ostatnio Waldemar Tomaszewski, Michał Mackiewicz i ich akolici widzę wyraźnie, że na prawie i dziennikarstwie nasi liderzy znają się minimalnie, a na PR wcale.

W maju br. Michał Mackiewicz, prezes Związku Polaków na Litwie i poseł na Sejm RL z ramienia AWPL-ZCHR, został oskarżony o fałszowanie dokumentacji finansowej przy rozliczaniu dotacji z Macierzy. Każdy, kto chociaż raz w życiu przekartkował podręcznik z zakresu public relations wie, jak należało w te sytuacji zachować się – dążyć do zminimalizowania uszczerbku wywołanego przez te informacje. Mackiewicz powinien był podać się do dymisji, ZPL powinien był wymienić całe kierownictwo na nowe osoby o nieskazitelnej reputacji, stworzyć komisje do zbadania sprawy i zaudytowania problemu.

Dokładnie w ten sposób zachował się – po aresztowaniu swojego prezesa Eligijusa Masiulisa – Ruch Liberałów i jak wiemy odniósł nieoczekiwany sukces w wyborach parlamentarnych 2016 roku. Liberałom sporo można zarzucić, ale na PR się znają. AWPL-ZChR-ZPL zachował się jednak wbrew wszelkim zasadom PR.

Mackiewicz nie tylko nie ustąpił, ale został wybrany na kolejną, bodajże szóstą kadencję, a Waldemar Tomaszewski stanął murem w obronie kamrata i problem, który mógł być zamieciony w oka mgnieniu pod dywan, stał się problemem olbrzymim i rzutującym nie tylko na stosunek wyborców do AWPL-ZChR, ale i na stosunki polsko-litewskie. Co więcej casus Mackiewicza wywołał lawinę kolejnych skandali z udziałem działaczy „niezamieszanej w żadne skandale” partii.

Michał Mackiewicz próbując zapewne zaszantażować Polskę i wstrzymać postępowanie polskiej prokuratury wobec swojej osoby, ogłosił o wstrzymaniu prac porządkowych w dworze Józefa Piłsudskiego w Zułowie, który należy do miejsc polskiej pamięci narodowej na Wileńszczyźnie. Decyzją zależnego od Mackiewicza i Tomaszewskiego Zarządu Głównego ZPL z Zułowa zniknęły też polskie flagi.

„Ostatnio podejmowane czynności szkalowania i izolowania Zarządu Głównego ZPL od podejmowania decyzji i działań, czynią dalsze kontynuowanie prac i realizowanie planów w Zułowie praktycznie niemożliwymi. Nie są realizowane również zaplanowane inicjatywy dla uczczenia 100-lecia odzyskania niepodległości, z którym to miejsce ma szczególną więź. W takiej sytuacji biało-czerwone flagi – symbolizujące jubileuszowy rok – zostały ściągnięte z masztów” – napisał wydawany przez Michała Mackiewicza tygodnik „Nasza Gazeta”, a sam prezes ZPL poszedł jeszcze dalej zapowiadając sprzedaż Zułowa oraz oskarżając Polskę, która co roku przeznacza na wspieranie Polaków na Litwie kilkadziesiąt milionów złotych (sic!), o… brak wsparcia, a polskie delegacje odwiedzające Zułów o brak szacunku dla miejsca urodzin marszałka Piłsudskiego. Np. w rozmowie z 15min.lt Mackiewicz ubolewał, że do Zułowa przedstawiciele państwa polskiego przyjeżdżają tylko „złożyć wieńce”:

„Później my musimy jechać i sprzątać te wieńce, żadnej pomocy, nic. Teraz lato, trawa rośnie, musiałbym organizować jakąś młodzież do porządkowania.”

Okazało się, że niczego nie trzeba było organizować, młodzież zorganizowała się sama. Najpierw do Zułowa pojechali harcerze, następnie zwołani przez m.in. prezeskę Polskiego Klubu Dyskusyjnego Eweline Mokrzecka społecznicy i teren uporządkowano. Nawet sam prezes Michał Mackiewicz z aktywem AWPL-ZChR-ZPL do Zułowa w między czasie wpadł i z miną nietęgą sfotografował się przy kosiarce…

Przy okazji wyszło na jaw, że Michał Mackiewicz od lat ukrywał, iż studiował w moskiewskiej wyższej szkole partyjnej KPZR oraz że posłowie AWPL-ZChR Wanda Krawczonok i wciąż ten sam Michał Mackiewicz wydają najwięcej z wszystkich posłów litewskiego parlamentu na wynajem biur poselskich. W roku bieżącym Krawczonok na wynajem biura w DKP wydała 1996 euro, zaś- Michał Mackiewicz – 930 euro. W ubiegłym roku zaś proporcje były dokładnie… odwrotne. Nie wiem, czym się różnią gabinety w DKP, jeśli różnica w ich cenie jest dwukrotna i nie wiem, czy Krawczonok z Mackiewicz co roku się wymieniają gabinetami, ale myśli, po zapoznaniu się z tymi danymi, rodzą się różne…

Litewskie biuro antykorupcyjne zbadało sytuację z budową i naprawą dróg lokalnych w rządzonym przez AWPL-ZChR rejonie wileńskim. Okazało się, że jest sporo niedociągnięć: brakuje obiektywnych kryteriów na podstawie których drogi są przeznaczane do naprawy, o naprawach decyduje komisja podległa szefowej administracji samorządowej i składająca się praktycznie w całości z pracowników tego samego działu itp.itd. Nie ma co się dziwić, że – o czym poinformował ostatnio radny rejonu wileńskiego z ramienia socjaldemokratów Robert Duchniewicz – w niektórych, (mniej lojalnych wobec AWPL-ZChR?) gminach drogi są remontowane po przez posypywanie ich… gwoźdźmi.

No i at last but not at least okazało się, że nasza wileńska polityczna piękność, starosta frakcji sejmowej AWPL-ZChR Rita Tamašunienė wyjeżdża na koszt litewskiego podatnika (a więc nas z wami) do… Australii. Formalnie, żeby promować turystykę religijną i wziąć udział w konferencji na temat… miłosierdzia apostolskiego. Sęk w tym, że konferencja będzie trwała zaledwie 3 dni, a Rita w krainie kangurów spędzi dni jedenaście…

Przykłady – starsze lub nowsze – można mnożyć. Wygląda na to, że pieczołowicie przez Waldemara Tomaszewskiego budowaną narrację o AWPL-ZChR jako jedynej litewskiej partii „niezamieszanej w żadne skandale”… diabli wzięli. Okazało się, że działaczom AWPL-ZChR-ZPL tak samo, jak innym chodzi o kasę, przywileje, apanaże, stanowiska…

Od polityka oczekujemy dwóch rzeczy: uczciwości i skuteczności. Jak jest z uczciwością – widzimy, być może najwyższy czas się zastanowić, jaka jest ich skuteczność?

Do wyborów zostało zaledwie pół roku.

Tik-tak, tik-tak… Słyszycie?

Skandalista Michał Mackiewicz i Co.

 

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!