Opinie
zw.lt

Pukszto: Rola Solidarności w odrodzeniu narodowym na Litwie była ogromna

"Rola Solidarności, wpływ wszystkich przemian i inicjatyw, które miały miejsce w Polsce, na odrodzenie narodowe na Litwie, była przeogromna. Jednocześnie należy pamiętać, że Litwini nawet w latach 1987-1988 działali w warunkach nieporównywalnie trudniejszych niż w Polsce" - mówi w wywiadzie dla Polskiego Radia dr Andrzej Pukszto, kierownik Katedry Politologii Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie. 23 sierpnia, w rocznicę podpisania Paktu Ribbentrop-Mołotow, Litwini obchodzili także rocznice związane z początkiem walki o niepodległość - pierwszego antysowieckiego mityngu pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Wilnie w 1987 roku oraz Szlaku Bałtyckiego w 1989 roku.

„Historia litewskiego ruchu oporu jest jeszcze uzupełniania, pisana, żeby nie powiedzieć – tworzona. Przez wiele lat były to tematy zakazane, wykreślone. Historycy mają teraz mnóstwo roboty. W kontekście Europy Środkowo-Wschodniej godne uwagi jest to, że Litwini nie złożyli broni w 1945. Wielu z nich wycofało się do podziemia, było w tak zwanym lesie. Była to antysowiecka partyzancka, w stosunku do któej jak najbardziej pasuje określenie „żołnierze wyklęci”" – mówi w rozmowie z Kamilem Zalewskim politolog.

„W latach 60-tych, 70-tych niezwykle istotna rola przypadła Kościołowi Katolickiemu. Podziemna inicjatywa, która różniła się od inicjatyw w Polsce, to była Kronika Kościoła Katolickiego na Litwie, gdzie spisywano – i rozpowszechniano również na Zachodzie – nie tylko wydarzenia związane z życiem katolików, ale też tło polityczne, wszelkie naruszenia praw człowieka” – dodaje Andrzej Pukszto.

Jak ocenia, w roku 1980 w porównaniu z Polską na Litwie nie doszło do otwarcia, zrywu wolnościowego, aczkolwiek wpływ Solidarności i wszystkiego, co się wiąże z wydarzeniami w Polsce, był odczuwalny.

„Natomiast rok 1987 to już pewne nadzieje, które idą z Europy, ze świata, z Ameryki, a głównie z Watykanu, z obserwacji dającej wielkie nadzieje działalności papieża Jana Pawła II. Było wyczucie, że już można coś zorganizować, i uczyniono to w rocznicę podpisania paktu Ribbetrop-Mołotow przy pomniku Adama Mickiewicza w Wilnie. Miało to minimalny odgłos w lokalnej prasie, część osób jeżeli nie straciła pracy, to została zdegradowanych na stanowiskach, ktoś trafił na przesłuchania, aczkolwiek wielkie represje nie miały miejsca. W tym czasie również w Moskwie rozkręca się era Gorbaczowa się. Była to pierwsza jaskółka, bodziec, sygnał, który został puszczony i usłyszany przez społeczeństwa” – opowiada Pukszto.

„Trzeba pamiętać, że system terroru i totalitaryzm były nieporównywalnie większe niż w krajach socjalistycznych, tak zwanych demoludach. Kraje bałtyckie miały o wiele cięższe warunki okupacji niż kraje spoza Związku Radzieckiego. W kontekście jednak całego Związku – co później wielokrotnie akcentowali także dysydenci rosyjscy – bałtowie: Litwini, Łotysze, Estończycy, byli na pierwszych pozycjach jeżeli chodzi o ruch oporu, wszelkie inicjatywy antysowieckie” – podkreśla naukowiec.

Według niego duży wpływ na ówczesne wydarzenia miała informacja docierająca z Polski dzięki telewizji transmitowanej w pasie przygranicznym, docierającym tu gazetom czy książkom polskim.

„Litewscy liderzy byli wpatrzeni w działaczy Solidarności, w wielkiej mierze naśladowali ich inicjatywy. Znaczące były kontakty litewskiego duchowieństwa z polskimi księżmi, biskupami” – wspomina w wywiadzie dla Polskiego Radia Pukszto.

Jego zdaniem udział Polaków na Litwie w litewskim odrodzeniu narodowym to temat osobny i bardzo skomplikowany.

„Jeżeli chodzi o Łańcuch Bałtycki, Polacy uczestniczyli w nim dość licznie i stali na Szlaku Bałtyckim z flagami biało-czerwonymi. Jednocześnie jednak rok 1989, 1990 przyniósł wiele nieufności między Litwinami i Polakami i te stosunki się rozwijały daleko nie zawsze pomyślnie i we właściwym kierunku. Ożyły wcześiejsze urazy, wcześniejsze nacjonalizmy, próbowano wyciągać krzywdy z okresu międzywojenngo i II wojny światowe. Wydaje się jednak, że w kluczowych momentach wielka grupa Polaków zdała egzamin i może dzisiaj śmiało Litwinom patrzeć w oczy” – podsumowuje politolog.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!