Opinie
Antoni Radczenko

Polityka zagraniczna Andrzeja Dudy a Litwa: Czy dojdzie do powrotu polityki Giedroyciowskiej?

Z jednej strony współpraca gospodarcza, energetyczna i wojskowa oraz współpraca krajów Międzymorza, a z drugiej nadal nierozwiązane kwestie dotyczące polskiej mniejszości na Litwie – zapytani przez zw.lt eksperci zastanawiają, gdzie znajdzie się Litwa w polityce zagranicznej Andrzeja Dudy.

W poniedziałek (9 stycznia) ogłoszono cele polityki zagranicznej Andrzeja Dudy na 2017 rok. Wdrożenie postanowień warszawskiego szczytu NATO w wymiarze wojskowym i politycznym, współpraca między UE i NATO, członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, wzmocnienie współpracy regionalnej – takie są podstawowe założenia polityki zagranicznej prezydenta RP.

2017: Polityka zagraniczna Andrzeja Dudy

Radczenko: Będziemy świadkami dotychczasowego „zimnego” pokoju

W 2017 r. więc raczej będziemy świadkami dotychczasowego „zimnego” pokoju, jeśli chodzi o polsko-litewską współpracę regionalną, który mogą oczywiście ocieplić ewentualne rozwiązania kompromisowe

„Wydaje mi się, że Litwa będzie zajmowała w roku 2017 w polskiej polityce zagranicznej mniej więcej takie samo miejsce jak dotychczas. Prezydent Andrzej Duda jako jeden ze swoich priorytetów wskazał wdrażanie postanowień warszawskiego szczytu NATO w wymiarze wojskowym i politycznym. Jest to także priorytet litewskiej polityki zagranicznej, a więc i pole do współpracy polsko-litewskiej. Polska i Litwa podobnie oceniają zagrożenie ze strony Rosji, mają wspólne interesy w energetyce. Sądzę, że ta współpraca w zakresie bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa energetycznego, będzie się układała naszym krajom tradycyjnie bardzo dobrze” – powiedział w rozmowie z zw.lt Aleksander Radczenko, bloger, prawnik oraz komentator życia politycznego na Litwie.

W kwestii współpracy regionalnej Radczenko nie jest już takim optymistą. „Kolejnym priorytetem Andrzeja Dudy jest współpraca regionalna, jednak kierunek bałtycki nie wydaje się być dla Warszawy kierunkiem priorytetowym w regionie. A na stosunkach z Wilnem ciąży dodatkowo problem polskiej mniejszości na Litwie. W 2017 r. będziemy więc raczej świadkami dotychczasowego „zimnego” pokoju, jeśli chodzi o polsko-litewską współpracę regionalną, który mogą oczywiście ocieplić ewentualne rozwiązania kompromisowe (np. w sprawie Orlenu czy polskich postulatów). Pod warunkiem, że zostaną zaakceptowane przez wszystkie strony” – powiedział znany bloger.


Pukszto: Kontakty na poziomie Kaczyński – Adamkus są nie do osiągnięcia

„Rok 2016 pokazał, że polityka zagraniczna Andrzeja Dudy jest rzeczywiście bardzo aktywna i wielowektorowa. Można nawet powiedzieć, że Andrzej Duda jest bardziej aktywny w polityce zagranicznej niż Bronisław Komorowski. Wydaje się, że wzmacnia się pozycja Polski w NATO. Polska jest bardziej słyszalna w NATO. Wydaje się, że Duda ustalenia przyjęte na szczycie lipcowym NATO w Warszawie realizuje bardzo konsekwentnie” – powiedział zw.lt Andrzej Pukszto, kierownik Katedry Politologii na Uniwersytecie Witolda Wielkiego w Kownie

Politolog sądzi, że idea Międzymorza może korzystnie wpłynąć na relacje polsko-litewskie. „Andrzej Duda konsekwentnie realizuje politykę tworzenia grupy państw postsocjalistycznych, czyli tak zwanego Międzymorza. Sądzę, że w 2017 r. będzie dużo ciekawych i daleko idących inicjatyw. Tutaj Andrzej Duda dokonał pewnego rozpędu” – zauważył Pukszto.

„Litwa wspaniale wpisuje się w ten łańcuch państw od morza Bałtyckiego do Morza Adriatyckiego. Mówiąc jednak o poziomie prezydenckim wydaje się, że piłka jest po stronie Dalii Grybauskaitė. Niestety pani prezydent za ostatni rok nie za wiele zrobiła gestów w stronę prezydenta Andrzeja Dudy. Chociaż były krótkie spotkania, jak na szczycie w Dubrowniku, ale niewiele na tym odcinku zrobiono. Wydaje się, że brakuje osobistych kontaktów, takie jakie miał prezydent Valdas Adamkus z Lechem Kaczyńskim czy Aleksandrem Kwaśniewskim. Niestety o takich kontaktach możemy tylko marzyć. Są nie do osiągnięcia” – zaznaczył politolog. Co prawda Pukszto jest przekonany, że strona polska jest gotowa do rozmów, czego dowodem jest uczestnictwo prof. Krzysztofa Szczerskiego na Snow Meeting w Trokach.

Politolog dostrzega również pewne minusy polskiej polityki zagranicznej. „Osłabła pozycja Polski w instytucjach Unii Europejskiej. W tym wypadku Duda jest zakładnikiem sytuacji politycznej wewnątrz kraju. Są pewne obawy, że na tym polu rola i prestiż Polski, może nie być zachowany” – wyliczył Andrzej Pukszto.

Wydaje się, że brakuje osobistych kontaktów, takie jakie miał prezydent Valdas Adamkus z Lechem Kaczyńskim czy Aleksandrem Kwaśniewskim

Politolog nie wyklucza, że może też „rozluźnić się współpraca” w ramach Trójkąta Weimarskiego.

Wocjciech Jakóbik: Na warstwie retorycznej Polska jest bardziej sroga wobec Litwy

„Litwa jest w polskiej polityce zagranicznej postponowana. Ze względu na prymat polityki wzmacniania polskiej mniejszości za granicą, współpraca polityczna traci impet ze względu na utrzymujące się problemy Polaków litewskich. Sprawie pikanterii dodaje fakt, że Akcja Wyborcza Polaków na Litwie jest prorosyjska, a mimo to otrzymuje wsparcie z Warszawy legitymizujące jej działalność. Być może jest tak, bo bez sojuszu z mniejszością rosyjską straciłaby rację bytu jako jedyna reprezentacja polityczna Polaków w tym kraju” – zasugerował w rozmowie z zw.lt Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu biznesalert.pl.

Zagrożenie ze strony Rosji nadal jest czynnikiem zbliżającym oba kraje. „Polaków i Litwinów dalej jednak jednoczą obawy o agresję rosyjską. W sierpniu zeszłego roku odbyły się rozmowy prezydent Dalii Grybauskaitė o ryzyku prowokacji w tzw. przesmyku suwalskim. Działa wielonarodowa brygada wojskowa LITPOLUKRBRIG. Polacy i Litwini współpracują w ramach starań o wzmocnienie wschodniej flanki NATO, dzięki czemu w 2017 roku do Polski i innych krajów wschodniej ściany Sojuszu dotrą żołnierze z państw sojuszniczych na czele z USA. Polska i Litwa nadal wspólnie krytykują ekspansję Gazpromu w Europie Środkowo-Wschodniej za pomocą projektu Nord Stream 2 czy walki o większe wykorzystanie gazociągów w Niemczech (OPAL). Na warstwie retorycznej Polska jest bardziej sroga wobec Litwy i mniej stanowcza wobec prorosyjskiej mniejszości polskiej. W warstwie realnej polityki współpraca obu krajów w sektorze bezpieczeństwa jest nadal niekwestionowalna i dobrze, bo powinna ona być objęta ponadpartyjnym konsensusem” – zaznaczył Jakóbik.

Stosunki z Litwą będą zależały również od polityki prowadzonej przez MSZ RP.

„Widać jednak, że nowe pomysły jak intensyfikacja pracy Grupy Wyszehradzkiej czy Trójmorze, spychają na drugi plan jednego z naszych najważniejszych sojuszników jakim jest Wilno. Należy zatem uznać, że prezydent Andrzej Duda jest aktywizatorem polityki wschodniej RP, w tym prowadzonej wobec Litwy, który działa w warunkach nowego rozłożenia akcentów na tym odcinku. Istotne dla wypadkowej jego współpracy z ministerstwem spraw zagranicznych RP będą losy jego obecnego szefa, którego nowatorska polityka wschodnia poniosła porażkę na odcinku białoruskim. Pomysł zastąpienia Biełsatu polską Telewizją Polonią został skrytykowany przez ekspertów i odrzucony przez prezydenta Białorusi” – powiedział zw.lt polski dziennikarz.

Widać jednak, że nowe pomysły jak intensyfikacja pracy Grupy Wyszehradzkiej czy Trójmorze, spychają na drugi plan jednego z naszych najważniejszych sojuszników jakim jest Wilno

„Nie wiadomo, czy dojdzie do powrotu polityki wschodniej do starych kolein Giedroyciowskich, o których pisze Fundacja Batorego, ale możliwe jest również przesilenie w resorcie i zmiany personalne ułatwiające bądź utrudniające prezydentowi działanie na odcinku litewskim. W 2017 roku należy życzyć polskiej dyplomacji jak najmniej gaf dyplomatycznych i jak najwięcej konstruktywnej współpracy z Litwinami, którzy dla dobra wspólnych relacji powinni ustąpić w kwestii praw mniejszości polskiej. Miernikiem temperatury relacji mogą być jak zwykle obchody rocznicy Konstytucji 3 maja. Litwa wykonała w tym zakresie krok świętując polski Dzień Niepodległości w 2016 roku. Polacy mogliby się odwdzięczyć tym samym” – dodał Wojciech Jakóbik.

Rokita: Polska nadal będzie realizowała „politykę Sikorskiego”

„Spośród czwórki należących do Unii Europejskiej sąsiadów Polski w ciągu półtorej roku swojej prezydentury Andrzej Duda odwiedził czterech (dwukrotnie zjawił się także na Ukrainie)– większość więcej niż raz. Wizyty nie złożył tylko na Litwie. Na Litwie nie zjawili się jak dotąd także – po ponad przeszło roku od objęcia władzy – członkowie polskiego rządu, a działania gabinetu Beaty Szydło i Andrzeja Dudy można rozpatrywać całościowo, prezydent nie prezentował dotychczas w polityce międzynarodowej strategii czy istotnych poglądów innych od swojego obozu politycznego, Prawa i Sprawiedliwości. Kontrastuje to chociażby z polskim zaangażowaniem na Białorusi, gdzie zjawił się już – mimo faktu, że Mińsk nie jest członkiem UE i NATO, a Łukaszenka ma dużo na sumieniu i niejednokrotnie zawodził polskie zaufanie – szereg wysokich rangą polskich polityków: wicepremier, minister spraw zagranicznych, marszałek senatu. Okazuje się więc, że Duda i polski rząd najmniej spośród wszystkich polskich sąsiadów obecni są właśnie na Litwie. Zgoda, liczba składanych wizyt to nie zawsze najlepszy miernik temperatury relacji, ale fakt, że Lech Kaczyński zdołał odwiedzić Litwę aż szesnaście razy na przestrzeni swojej niepełnej kadencji, a Duda póki co ani razu, coś mówi.” – powiedział zw.lt Zbigniew Rokita, dziennikarz oraz sekretarz redakcji dwumiesięcznika „Nowa Europa Wschodnia”, który jest poświęcony problematyce regionu Europy Wschodniej i Azji Centralnej oraz europejskiej polityce wschodniej.
Zdaniem dziennikarza to mocno kontrastuje z polityką Lecha Kaczyńskiego, który był częstym gościem na Litwie.

„Smuci to tym bardziej, że wiele osób miało nadzieję, że Andrzej Duda nawiąże do starań Lecha Kaczyńskiego i ociepli relacje polsko-litewskie. Tymczasem nie podejmuje on na tym kierunku istotnych działań i niewiele wskazuje na to, aby w roku 2017 miało się coś zmienić. Zarówno Duda, jak i Waszczykowski oraz Szydło będą najpewniej nadal realizować „doktrynę Sikorskiego”, polegającą na stawianiu Wilnu ultimatum: nasza noga nie postanie na litewskiej ziemi dopóki nie zostaną zrealizowane tak zwane polskie postulaty. Dla polskiego pałacu prezydenckiego duże znaczenie ma kwestia polskiej diaspory, mówi się o repatriacji Polaków ze Wschodu i prawach naszych rodaków zagranicą. W tym kontekście jeszcze bardziej dziwi bierna postawa Dudy wobec Litwy, ponieważ po pierwsze wobec tak „strategicznego sąsiada” bierność jest wymowna i nacechowana nieżyczliwie, po drugie – nie doprowadzi do rozwiązania sporu” – zauważył Rokita.

„Nic nie wskazuje więc na to, aby rozpoczynający się rok miał przynieść zmianę postawy Dudy wobec Litwy i wzrost jego aktywności na tym odcinku. Zresztą – według wyników badań sprzed kilku miesięcy (Baltijos tyrimai/Gallup) dwie trzecie Polaków na Litwie deklaruje, że podoba im się lub bardzo podoba polityka Putina. Pytanie więc czy pewnego dnia nie okaże się, że litewscy Polacy wcale nie chcą być reprezentowani przez Warszawę, a symboliczny spór o polskie tabliczki czy zapis nazwisk był złą diagnozą problemu tamtejszej polskiej mniejszości?” – podsumował Zbigniew Rokita.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!