Opinie
Czesław Okińczyc

Okińczyc: Likwidując polonistykę litewska elita strzeliła sobie w stopę

Nie jestem pewien, czy w obliczu niżu demograficznego jest miejsce na dwie polonistyki w Wilnie. Ale nawet jak nie ma, to sposób w jaki de facto likwiduje się polonistykę na Litewskim Uniwersytecie Edukologicznym jest skandaliczny.

Zamiast dyskusji, dogłębnej analizy, zbadania wszystkich możliwych alternatyw, nakreślenia planu i okresu przejściowego — rżnięcie szabelką. Charles – Maurice de Talleyrand na takie decyzje mawiał: To gorzej niż zbrodnia, to błąd.

Po pierwsze, błąd prawny. Rejestracja na studia została przerwana 14 lipca, mimo iż miała trwać do 19 lipca. Uniwersytet twierdzi, że zainteresowanie było znikome (zaledwie dwie osoby się zapisały na filologię polską), ale nikt nie może dać głowy, że tych chętnych wciągu następnych pięciu dni nie przybyłoby. Szczególnie, ze część tegorocznych maturzystów właśnie w tych dniach odbiera świadectwa dojrzałości.

Poza tym nie można wobec kierunku kształcącego nauczycieli dla 200 tysięcznej polskiej społeczności na Litwie stosować takich samych kryteriów, jak wobec kierunków kształcących nauczycieli dla całej Litwy! Rozporządzeniem ministra oświaty i nauki został ustanowiony dolny próg osób zakwalifikowanych na studia pierwszego szczebla na państwowych uczelniach wyższych, który dla nauk pedagogicznych (nieważne czy chodzi o skandynawistykę, lituanistykę czy polonistykę) wyniósł 15 osób. Jednocześnie na kierunkach technicznych ten dolny próg wynosi 10 osób, a na kierunkach artystycznych — 4. W klasach początkowych polskich szkół na Litwie już dziś brakuje 27 nauczycieli, a ilu aktorów brakuje w litewskich teatrach?…

Po drugie, to błąd polityczny. Litewska polityczna elita po raz kolejny w tzw. kwestii polskiej strzeliła sobie w stopę. Słusznie zabiegając o bardziej efektywne, bardziej jakościowe, bardziej przejrzyste studia wyższe na Litwie razem z kąpielą wylała i dziecko, dając do rąk wszelkiej maści politykierom kolejny argument o antypolskości Litwy.

Mówiąc jednak o litewskiej politycznej elicie, mam na myśli nie tylko polityków-Litwinów. Mam na myśli też polityków AWPL-ZChR-ZPL-Polskiej Macierzy Szkolnej. Litwini mogą na znaczeniu polonistyki dla naszej społeczności się nie znać, ale nasi działacze powinni nad tym zagadnieniem czuwać dzień i w nocy. Ostatecznie to za to czuwanie pobierają sowite apanaże, po to wybieramy ich do parlamentu i samorządów, przedłużamy w nieskończoność ich mandaty prezesowskie.

Gdy prezes Związku Polaków na Litwie, Michał Mackiewicz, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” twierdzi, że przerwanie rekrutacji na filologię polską było dla niego kompletnym zaskoczeniem — to coś tu nie gra Panie Prezesie. Bo o problemach filologii polskiej na Litewskim Uniwersytecie Edukologicznym wiadomo nie od dziś.

Odpowiednie rozporządzenie ministra oświaty i nauki zostało wydane 9 maja, a o planach resortu mówiło się już w kwietniu. Problem nagłaśniało Radio „Znad Wilii”, dyskutowano o nim w Polskim Klubie Dyskusyjnym. A tymczasem bezpośrednio za polską oświatę na Litwie odpowiedzialni działacze — Michał Mackiewicz i Józef Kwiatkowski — zdobyli się na publiczne oświadczenie w tej sprawie dopiero 19 lipca! Dopiero 19 lipca starosta frakcji AWPL-ZChR we Sejmie Ritą Tamašunienė i prezes Polskiej Macierzy szkolnej Józef Kwiatkowski udali się w tej sprawie na rozmowy z minister oświaty i nauki! Co gorsza nawet w tym — tak bardzo spóźnionym — oświadczeniu nie było wezwania do osób, marzących o studiowaniu w Wilnie języka polskiego, wezwania do składania podań na Uniwersytet Wileński.

Bo Uniwersytet Wileński również posiada bardzo mocne, mające chlubną tradycję Centrum Polonistyczne. Jest jedyną placówką na Litwie, w której polonistykę studiować mogą wszyscy chętni, niezależnie od swej narodowości — zarówno osoby, które ukończyły szkoły z polskim językiem wykładowym, jak i absolwenci szkół litewskich i rosyjskich. W programach nauczania uwzględnia się specyfikę wileńską, dużą wagę przywiązuje się polsko-litewskim kontaktom literackim, historii i współczesności polszczyzny na Litwie. W 2012 roku wprowadzono modularny system nauczania (na wzór uniwersytetów europejskich), studia przebiegają według uelastycznionego programu, który umożliwia samodzielne układanie programu, wybór dodatkowej (drugiej) specjalizacji, rozszerzenie zajęć fakultatywnych itp.

I rekrutacja na studia na tym kierunku trwała do godziny 17-ej 19 lipca!

W dłuższej perspektywie nie da się zapewne utrzymać dwóch kierunków polonistycznych na dwóch wileńskich uniwersytetach, jeśli na każdym z nich studiuje zaledwie kilkanaście osób. Albo musimy radykalnie zwiększyć liczbę studentów na tych kierunkach, albo już teraz zastanawiać się nad ich optymizacją, łączeniem, tworzeniem jednego mocnego naukowo-badawczego ośrodka. Jednocześnie mając na uwadze kształcenie jak najlepszych nauczycieli języka polskiego dla szkół Wileńszczyzny. Dyskusja na ten temat musiała być podjęta dawno temu. I odpowiedzialność za jej brak spada na Kwiatkowskiego, Mackiewicza i innych „fachowców” od oświaty.

Ambasador Czesław Okińczyc

Sygnatariusz Aktu Niepodleglości Republiki Litewskiej

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!