Opinie
Renata Widtmann

Niewinna prowokacja?

„We czwartek Polacy od Ostrej Bramy bez przeszkód przemaszerują na stadion skandując, poniżając Litwinów, potem wzniecą rozruchy, będą niszczyli majątek, ale „legion”  J. Panki wszystkiemu będzie się przyglądał z  boku i nie będzie próbował powstrzymać przybłędów”-  czytamy w niepodpisanym przez autora artykule w „Lietuvos rytas”.

Czy to sezon ogórkowy spowodował, że jeden z największych ogólnolitewskich dzienników postanowił wykorzystać okazję i się zabawić w szlachetną „sztukę prowokacji” i bezinteresownie poszczuć litewskich narodowych chuliganów na przybywających na mecz Žalgirisu i Lecha polskich kiboli? Być może. Ale uważna lektura ukazujących się w ostatnich dniach w miejscowej prasie artykułów dotyczących czwartkowego meczu może sugerować co innego.

W artykułach tych podkreślane są rzekomo polityczne i nacjonalistyczne hasła, z którymi na Litwę przybywają kibole. A to, że chcą zademonstrować swoje poparcie dla mniejszości polskiej, a to, że domagają się podwójnego nazewnictwa na terenach zamieszkanych przez miejscowych Polaków, a to oryginalnej pisowni imion i nazwisk, wreszcie, że kwestionują przynależność Wileńszczyzny do Litwy. A do tego, o zgrozo, marsz swój zaczną od Ostrej Bramy… Wszystkie te sugestie wysnuwane są na podstawie pojedynczych wpisów i komentarzy na kibolskich portalach.

Nie można wykluczyć, że niektórzy kibole Lecha źle oceniają sytuację polskiej mniejszości na Litwie, a nawet w szczególny sposób odczuwają niechęć do Litwinów, ale nie oznacza to, że bandytyzm stadionowy kiboli ma podłoże antylitewskie. Przecież ci sami kibole równie agresywnie zachowywali się chociażby podczas meczu Lecha w Finlandii. Tymczasem tutejsze media wydają się sugerować, że kibole będą wszczynać rozruchy w obronie mniejszości polskiej.

Czemu więc ma służyć prowokowanie radykałów Panki do starć z kibolami Lecha? Od miesiąca Litwa sprawuje prezydencję w Unii Europejskiej. Wśród pochwał dla jej sprawnego przewodnictwa dają się jednocześnie słyszeć głosy krytyki dotyczące sytuacji mniejszości. Dla pewnych środowisk sprowokowanie konfliktu między narodowymi radykałami i kibolami z Polski i nadanie mu po stronie tych ostatnich podłoża nacjonalistycznego w rzekomej obronie praw mniejszości byłoby pretekstem do przedstawienia europejskiej opinii polskiej mniejszości i jej żądań jako czynnika destabilizującego ład społeczny.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!