Opinie
Antoni Radczenko

Jerzy Targalski: Postawa Mackiewicza jest aktualna, ale całkowicie wyklęta

„Nie był nacjonalistą, ponieważ uważał, że na terenie WKL wszystkie narody muszą żyć normalnie. Nikt nikomu nie powinien narzucać swojej woli, ani ograniczać cudzego rozwoju” - powiedział w rozmowie z zw.lt Jerzy Targalski, historyk, politolog oraz działacz opozycyjny w okresie PRL.

Antoni Radczenko: Józef Mackiewicz był osobą bezkompromisową…

Jerzy Targalski: Tak.

Antoni Radczenko: Dlaczego pana zdaniem idee Mackiewicza są aktualne dzisiaj?

Jerzy Targalski: Postawa Mackiewicza jest aktualna, ale całkowicie wyklęta, ponieważ uniemożliwia wygodne życie. Bo wygodne życie opiera się na kolaboracji ze złem. Mackiewicz natomiast kolaborację ze złem odrzucał. Właśnie dlatego żył w nędzy i tak naprawdę, gdyby nie pomoc przyjaciół umarłby z głodu. Zresztą mieszkał za darmo w pewnej rodzinie niemieckiej, bo nie stać go było nawet na opłacenie mieszkania.

Antoni Radczenko: Jak możemy określić podstawowe przesłanie Mackiewicza?

Jerzy Targalski: Miał dwie podstawowe idee. Pierwsza, że bolszewizm jest złem absolutnym i nie można pójść z nim na żadną kolaborację. Nie można być wobec komunizmu obojętnym, bo on się nie zmienia. Z komunizmem można tylko walczyć lub stać się jego niewolnikiem. Druga idea nawiązywała do ruchu krajowców i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nie był nacjonalistą, ponieważ uważał, że na terenie WKL wszystkie narody muszą żyć normalnie. Nikt nikomu nie powinien narzucać swojej woli, ani ograniczać cudzego rozwoju. Można żyć razem zachowując swoją kulturę i tożsamość. Nie chodziło mu jednak o życie razem poprzez wyrzeczenie się tożsamości. Dzisiaj panuje idea, zwłaszcza na Zachodzie, że jak przestaniemy mieć przynależność narodową to nie będzie konfliktów.

Antoni Radczenko: Mackiewicz był też przeciwnikiem nacjonalizmu…

Jerzy Targalski: Tak, bo nacjonalizm zakłada, że my jesteśmy najlepsi, a tamci muszą się nam podporządkować. Nacjonalizm zakłada, że jedna wspólnota narodowa jest wrogiem innej wspólnoty narodowej i nie uznaje żadnych kompromisów.

Antoni Radczenko: Józef Mackiewicz umarł w roku 1985. Jak pana zdaniem reagowałby na sytuację w Europie Środkowej po 1989 r., kiedy upadła komuna?

Jerzy Targalski: Znając jego książki „Zwycięstwo prowokacji”, „Droga donikąd”, czy „Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy” on uważałby, że mamy do czynienie z kontynuacją komunizmu. Na pewno w swej publicystyce ludzi, którzy rozpoczęli kolaborację z KGB zwalczałby.

Antoni Radczenko: Józef Mackiewicz spoczywa w Londynie. Jednak mówił, że jeśli może zostać gdzieś przeniesiony to tylko do Wilna. Czy pana zdaniem teraz jest dobry moment na przeniesienie prochów do Wilna?

Jerzy Targalski: Myślę, że jest dobry czas. Sądzę, że zarówno Litwini oraz Polacy nie powinni o to się spierać. Dla niego Litwa, ten obszar, był wspólny dla wszystkich mieszkających narodów. Był przeciwnikiem, aby któryś z tych narodów rościł prawo do wyłączności.

Antoni Radczenko: Czy taka postawa Mackiewicza odnośnie pewnej symbiozy zamieszkujących narodów jest realna?

Jerzy Targalski: Trudno w tej chwili powiedzieć, czy jest realna, bo tak naprawdę elity budują swoją pozycję na podkreślaniu swojej wyłączność. Bronią praw albo Litwinów, albo Polaków i przedstawiają innych, jako zagrożenie. Znajdują uzasadnienie dla swojej pozycji, jako tych którzy są obrońcami przed zagrożeniem ze strony innych. Tymczasem żadnego zagrożenia nie ma lub raczej nie powinno być.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!