Opinie
Ewa Wołkanowska-Kołodziej lrt.lt

Ewa Wołkanowska-Kołodziej: Żałoba po pewnej wizji rodzicielstwa

Kiedy dzieci wychodzą z szafy, do szafy wchodzą rodzice.

Historia pierwsza.
„Mam na imię Jolanta – 54 lata. Godzina 5.45, nie śpię już od 3, w głowie mam słowa Piotra, który usiadł koło mnie i powiedział „Mamuś jestem gejem”. Zrobiło mi się ciemno przed oczami, świat zawirował wokół mnie, spojrzałam na Niego i mocno go przytuliłam. Zapanowała cisza, długa cisza. Czułam oddech mojego syna oraz bardzo mocny uścisk. Po chwili powiedziałam: „Kochanie jesteś moim synem, nie mogę Cię odrzucić”. Cisza, łzy płyną po policzkach. Wiedziałam, że muszę go zaakceptować, w przeciwnym razie go stracę. Znowu cisza. Po chwili mój syn, płacząc powiedział: „Tak bardzo się bałem, jak zareagujesz… Bałem się co powiesz, czy nie wstaniesz i nie wyjdziesz. Bałem się, że pójdziesz, odejdziesz, zostanę sam”.
Historia druga:

„Mam dwie córki. Tak inne jak noc i dzień, obie wspaniałe i kochane. Uwielbiają się sobie zwierzać do późnej nocy, malować oczy i plotkować o swych sympatiach. Młodsza z córek jest homoseksualna. Gdy się dowiedziałam, potrzebowałam się wypłakać, przejść czas zagubienia, strachu, zakłopotania, niewiedzy”.

Historia trzecia:

„Mój syn od szkoły podstawowej przejawiał trochę inne zainteresowania niż reszta chłopców – nie przepadał za piłką nożną, mimo iż usilnie starałem się w nim zaszczepić sympatię dla tej „męskiej” dyscypliny sportu. Drugą z„męskich” aktywności, którą wmuszałem w mojego syna było wędkarstwo – dla mnie hobby, dla niego katorga – szczególnie, gdy musiał zabijać ryby. Jego wrażliwy charakter nie pozwalał mu na stosowanie okrucieństwa wobec innych istot żywych.
Te wszystkie czynniki zebrane razem wpłynęły, jak orzekł później psycholog, na podjęcie próby samobójczej, na szczęście nieskutecznej. Mimo wszystko była ona dla mnie kubłem zimnej wody. W końcu zaakceptowałem fakt, że syn jest gejem i nie żywię wobec jego odmienności żadnych animozji”.

Kampania Przeciwko Homofobii stworzyła stronę odwazciesiemowic.pl gdzie są też inne historie miłości rodzicielskiej. Od kilku lat organizacja prowadzi też Akademię Zaangażowanego Rodzica, dla matek i ojców dzieci LGBT (czyli lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych). Dlaczego? Ponieważ, jak mówi prowadząca tę akademię trenerka Katarzyną Remin „kiedy dzieci wychodzą z szafy, czyli przestają ukrywać swoją orientację seksualną, do szafy wchodzą ich rodzice”. Te pierwsze przez lata szykują się do tej chwili. Kiedy już wreszcie powiedzą: „Mamo, tato, jestem gejem, jestem lesbijką”, to czują ulgę. Nie muszą dłużej kłamać, ukrywać się, bać się, czy zostaną wyklęci, odepchnięci i wydziedziczeni.

Dla większość rodziców, zdaniem Remin, to wyznanie jest szokiem. Nie podejrzewali, nie spodziewali się, nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Zazwyczaj nie znają nikogo, kto miałby podobne doświadczenia. Poczucie wstydu, winy, porażki. Teraz oni potrzebują nieraz kilku lat, by powiedzieć o tym swoim rodzicom, czyli dziadkom. Boją się zdradzić w pracy, by nie stracić posady. Nie mają pojęcia, jak zareagować na komentarz sąsiadki, która pyta „kiedy Magdusia wreszcie przyprowadzi chłopaka?”, a przecież Magdusia mieszka z Zuzanną. Rezygnują z życia towarzyskiego, czują, że ten sekret rozsadza ich od wewnątrz. Przeżywają żałobę, ponieważ umarło ich wyobrażenie o swoim dziecku.

Bardzo często na pierwszym spotkaniu Akademii Zaangażowanego ojcowie i matki nie mogą wydusić z siebie: „Moja córka jest lesbijką”. Tylko siedzą i płaczą. W programie warsztatów są na przykład takie tematy: „Co coming out dziecka zmienia w naszym życiu?”, czy, „Jak godzić wiarę i postawę Kościoła katolickiego z akceptacją własnego dziecka”. Ale już pod koniec Akademii niektórzy rodzice udzielają wywiadów w mediach. Chcą, by ich dziecko miało w życiu łatwiej.

Dlaczego opowiadam o tym tuż przed Świętem Zmarłych? We wrześniu tego roku, po powrocie ze szkoły, nękany przez kolegów 14-letni Kacper, powiesił się we własnym domu. Pisarz Jacek Dehnel skomentował to tak: „Nie chce mi się powtarzać tego, co mówiłem po śmierci Dominika z Bieżunia, po śmierci Kacpra z Gorczyna i po kolejnych śmierciach kolejnych dzieciaków. 63% dzieci LGBT myśli o popełnieniu samobójstwa(…). Chłopiec miał tego pecha, że urodził się gejem w Polsce”.

Felieton ukazał się w audycji polskiej w programie LRT Klasika.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!