Opinie
Ewelina Mokrzecka

Dlaczego na Litwie nie możesz być Mieszkiem albo Ziemowitem?

Trzy miesiące temu urodziłam syna. Nadanie imienia dziecku jest dla młodych rodziców często sporym wyzwaniem, szczególnie na Wileńszczyźnie.

Z rejestru Urzędu Stanu Cywilnego wynika, że polscy rodzice na Litwie coraz rzadziej decydują się na imiona, które zawierają znaki diakrytyczne. Miejsce Małgorzacie (Malgožata) i Grzegorzowi (Gžegož) ustępują natomiast Emilia (Emilija) i Damian (Damjan). Rodzice, którzy swoją pociechę chcieliby nazwać bardziej oryginalnym imieniem muszą, niestety, się natrudzić… „Imię musi mieć międzynarodowe brzmienie. Powinno być trochę polskie, ale bez przesady, bo przecież będzie się obracało w litewskim środowisku i Litwin będzie musiał je wymówić. Oraz albo przede wszystkim dziecko nie może mieć przykrości z powodu swojego imienia zagranicą” – dość często słyszę z ust znajomych.

Polscy rodzice na Litwie coraz rzadziej decydują się na imiona, które zawierają znaki diakrytyczne

Kierując się właśnie powyższym udaliśmy się z mężem do Urzędu Stanu Cywilnego (lit. Civilinės metrikacijos skyrius).

- Na jakie imię państwo się zdecydowali? – pyta urzędniczka.
- Bruno – odpowiadamy.
- Bruno? Dlaczego nie Brunas? – dopytuje.
- Bo tak! – zgodnie odpowiadamy.

Zaczyna tłumaczyć, że takiego imienia raczej nie ma. My na to, że jak najbardziej, istnieje. Zakłopotana sięga do szuflady po listę polskich imion (w praktyce to sterta pożółkłych kartek) i informuje nas, że podobne imię na niej się rzeczywiście znajduje, ale nie Bruno tylko Brunon.

- Zgadza się, istnieje imię Brunon, ale nam chodzi o inną jego formę – Bruno. Na Litwie do tej pory zarejestrowano sześć osób o takim imieniu – tłumaczę.
- Rozumiem, ale to nie jest polskie imię – dodaje urzędniczka.
- Jest to imię pochodzenia germańskiego. Popularne w Polsce – wyjaśniam.

Urzędniczka po krótkiej wymianie zdań z koleżanką mówi nam, że zarejestruje imię Bruno, ale ,,ma nadzieję, że nie będzie miała później problemów”.

Na Litwie nie ma listy imion, które mogą być nadawane dziecku

Po wyjściu z urzędu byłam zdumiona. Czyżby wybór imienia dziecka na Litwie należy tylko i wyłącznie od rodziców? A może największy wpływ ma tu jednak nadgorliwy i sugerujący urzędnik?

Postanowiłam wyjaśnić co to jest ta ,,polska lista imion” i z czym się ją je.

A więc… Na Litwie nie ma listy imion, które mogą być nadawane dziecku. Nie reguluje tego żaden akt prawny. Artykuł 3.282 Kodeksu Cywilnego mówi jedynie, iż imiona i nazwiska w litewskich dokumentach stanu cywilnego są zapisywane według zasad pisowni litewskiej. Ponadto pisownię poszczególnych polskich imion i nazwisk w oficjalnych dokumentach protokołem z dnia 28 marca 1991 roku reguluje Państwowa Komisja Języka Litewskiego. Zgodnie z dokumentem np. imię „Anna” ma być zapisywane jako „Ana”, „Joanna” jako „Joana”, a nazwisko „Dąbrowski” jako „Dombrovski”.

Co ważne, na stronie Państwowej Komisji Języka Litewskiego znajduje się lista imion, ale ma charakter zaleceniowy, a nie obowiązkowy czy wiążący. Komisja ponadto informuje mnie, że w Szawlach nadawane są takie imiona, jak Alejandro, Archie, Huseyn, Jessica, Amaka i in. Z zamieszczonego na 15min.lt wywiadu z szefową stołecznego działu urzędu stanu cywilnego Iloną Jurgutienė dowiaduję się, że rodzice nadają swoim pociechom takie imiona, jak: Žarija, Ifrilė, Afina, Janur, Domicijus i in., których próżno szukać na liście imion rekomendowanych przez Państwową Komisję Języka Litewskiego.

W ramach dziennikarskiego śledztwa dzwonię do Urzędu Stanu Cywilnego i jako rodzic pytam, czy zgodnie z ,,polską listą imion” mogę nadać synkowi imię Mieszko (to drugi wariant nad którym z mężem się zastanawialiśmy).

 W Szawlach nadawane są takie imiona, jak Alejandro, Archie, Huseyn, Jessica, Amaka i in

- Mieszko? Ale czy widziała pani takie imię w słowniku? – pyta mnie starsza inspektor działu rejestracji urodzeń Lidija Kovienė.
- Tak – odpowiadam.
- Czy pani i ojciec dziecka jesteście obywatelami Litwy? – dopytuje.
- Tak – powtarzam.

W tle słyszę jak urzędniczka prosi koleżankę o sprawdzenie listy i pyta czy ,,damy dziecku takie imię?”.

- To chłopak czy dziewczynka? – znowu mnie dopytuje.
- Chłopak – odpowiadam.
- Nie znajdujemy w polskim słowniku takiego imienia – tłumaczy.
- Ale jak to możliwe? We wszystkich polskich słownikach imion Mieszko funkcjonuje – pytam i nie rozumiem. Chcę dodać, że to imię pierwszego władcy Polski, ale rezygnuję, uznając, że to nie ma sensu.
- Proszę panią w naszym, polskim słowniku imion, nie znajdujemy takiego imienia – zaczyna się niecierpliwić.

Dopytuję w związku z tym urzędniczkę co to za słownik, mówi mi, że ,,zwyczajny słownik polskich imion” oraz dodaje, że nie mogę nazwać tak swojego dziecka również dlatego, bo imię nie określa płci dziecka.

- Koleżanka ma synka, który się nazywa Bruno. Co w takim razie? – nie odpuszczam.
- Niech się pani zastanowi nad innym imieniem – proponuje.
- Dobrze, to w takim razie niech pani sprawdzi imię Ziemowit. Mam kilka wariantów – proszę, aby po raz kolejny sięgnęła do ,,listy”.

Jak można się domyślić takie imię również nie funkcjonuje, bo…? Według urzędniczki ,,w Polsce takie imię jest, a na Litwie nie ma”.

 Jedynym wymogiem na Litwie, dotyczącym imion jest to, że nie powinno ono być obraźliwe, a powinno być zgodne z obyczajami oraz określać płeć dziecka

Podobnie, jak poprzednio nie mogę wyjść ze zdumienia i dzwonię tam znowu, tym razem jako dziennikarka portalu zw.lt prosząc o wyjaśnienie tej kwestii.

Szefowa działu urzędu stanu cywilnego Ilona Jurgutienė zapewnia mnie, że nie ma żadnego słownika, którym posiłkują się urzędnicy.

- Istnieje słownik Savukynasa (Bronys Savukynas – przyp. red.), który ma charakter zalecający. Pani wie, że na Litwie nie ma ustawy regulującej zapis imion i nazwisk – informuje.
- Zgadza się. Słyszałam natomiast o takiej sytuacji, że rodzice chcieli nadać swojemu dziecku polskie imię, którego według urzędników USC nie było w słowniku polskich imion… – próbuję wyjaśnić.
- Ktoś panią wprowadził w błąd. Nie jesteśmy w posiadaniu żadnych słowników. Jeżeli natomiast jest jakieś imię wobec którego mamy zastrzeżenia, wówczas kierujemy zapytanie do Państwowej Komisji Języka Litewskiego. Jeżeli imię jest pochodzenia polskiego, karaimskiego albo jakieś inne, wówczas wysyłamy zapytanie do danej wspólnoty, która wysyła nam informację zwrotną, potwierdzającą istnienie tego imienia – tłumaczy Jurgutienė oraz dodaje, że w ostatnim czasie nie przypomina sobie, żeby rodzice mieli problem z rejestracją imienia swojego dziecka. Szefowa USC podkreśla ponadto, że jedynym wymogiem na Litwie, dotyczącym imion jest to, że nie powinno ono być obraźliwe, a powinno być zgodne z obyczajami oraz określać płeć dziecka.

Nie zdążyłam co prawda zapytać o imię swojego syna – Bruno i o imię synka koleżanki Nikita, które nie określają przecież płci dziecka…

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!