Opinie
Jan Andrzejewski

Andrzejewski: Po wojnie wilnianie łączyli się w konspiracyjne grupy oporu

Po zakończeniu II wojny światowej, po nieudanych zrywach wyzwoleńczych Powstania Warszawskiego, Akcji Burza w Wilnie, mieszkańcy Litwy nie zrezygnowali z walki o niepodległość. Tym razem podjęli walkę z komunizmem.

Były różne formy oporu, który dławiony był przez komunistów. Rozpoczęły się łapanki, obławy i masowe wywózki na Sybir. Pierwszy transport na Sybir odbył się ze stacji kolejowej w Nowej Wilejce. Miejsce to zostało upamiętnione poprzez pozostawienie oryginalnych wagonów i postawienie pomnika. Takich transportów było wiele. Odbywały się one regularnie do 1954 r.

Pomimo represji wileńska młodzież organizowała konspiracyjne grupy oporu. Prym w tym wiodła młodzież z Średniej Szkoły nr 5 na Antokolu. Sytuację tą wyraźnie pokazują wspomnienia Haliny Choroszewskiej uczennicy tej szkoły:

„Rok szkolny 1947-1948 był ostatnim w dobie zarządzania naszej szkoły powszechnie znanej, szanowanej i lubianej dyrektorki Kazimiery Likszanki. Do jej usunięcia przyczyniła się sama młodzież klas starszych, pomimo próśb i ostrzeżeń ze strony zaufanych nauczycieli. Ale młodociany hurra-patriotyzm wziął górę nad rozsądkiem i odpowiedzial­nością. 11 listopada wystawiono na Rossie honorowe warty przy płycie MATKI I SERCA SYNA. Rezultat był do przewidzenia: wartowników ujęto i osadzono nakazem „Zwiedzania Syberii”, a panią dyrektorkę usunięto jako pedagogicznie niesprawną. A zatem szkody były nie do powetowania. Myślę jednak, że nawet gdyby nie zajścia na cmentarzu znalazłyby się inne preteksty w celu wyeliminowania osób nieporządanych. Potwierdziła rychło najbliższa przyszłość”.

Pomimo kar i represji młodzież nie zaprzestawała swojej działalności:

„No i właśnie! Korzystając z okazji, w nawrocie do czasu przesz­łego, wypada mi tym razem przemieścić się do okresu naszej bujnej młodości, czyli do lat 1950-1956.Własnie wtedy wydarzyła się nam pierwsza w życiu wyprawa do Zułowa. Spowodowały ją zajęcia w naszym samodzielnym konspiracyjnym kółku, bezimiennym, ale ze skrzętnie opracowanym statutem oraz programem zajęć”.

Odbywały się także inne pokazowe sądy nad młodzieżą V szkoły. Oto wspomnienia prof. Alek­sand­ra Jabłońskiego, który uczest­niczył w procesie jako świadek:

„Prokurator, skrzętnie notując moje zeznania, stawiał następu­jące pytania: czy wiem, że nasi uczniowie Ciesielczuk i Sperski są aresztowani, skąd ich znam, jak zachowywali się na lekcjach i czy nie prowadzili działalności konspi­ra­cyjnej (słuchanie „Wolnej Euro­py”, czytanie dzieł Józefa Piłsud­skiego i prowadzenie agitacji anty­radzieckiej). Na wszystkie pytania odpowiadałem, że nic podobnego u mnie na lekcjach nie miało miejsca. Sąd udał się na naradę, która trwała bardzo krótko i po powrocie ogłoszono wyrok: Ciesielczukowi i Sperskiemu za działalność kontrrewolucyjną i antyradziecką po10 lat zesłania z pozbawieniem obywatelstwa na trzy lata. Komedia została odegrana. Z całą premedytacją roz­prawiono się z chłopakami, którzy „zagrażali ustrojowi radzieckiemu”.

„W okresie komunizmu polska młodzież nadal konspirowała jak w czasach zaborów i II wojny światowej. W 1951 r. powstała grupa konspiracyjna złożona ze studentów i uczniów szkoły średniej, na wzór Filomatów i Filaretów.

W zasadzie nie było nic oryginalnego – wszystko tradycyjne, według odwiecznych wzorców i schematów: samokształcenie się w dziedzinie historii, literatury, języka, krajoznawstwo, geografia, zdobywanie wiedzy militarnej i wywiadowczej – innymi słowami, żeby być przygotowanym do organizacji i pełnienia ważnych funkcji w odrodzonym, wolnym państwie.

Z tego względu, że miałem na ówczesnym przedmieściu (Trakt Batorego) dom, to często odbywały się u mnie zajęcia terenowe (Belmont, Puszkarnia). Najczęściej raz w tygodniu. Zbiórki nocne i dzienne były systematyczne, w pomieszczeniach domowych i na łonie przyrody. Były organizowane wycieczki, imprezy okolicznoś­ciowe, spotkania, referaty, dyskusje itp. Celem tych działań była walka z reżimem komunistycznym, ze zniewoleniem społeczeństwa, którego wyzbywano świadomości narodowej i historycznej, religii, tradycji i obyczajów.

Do kółka konspiracyjnego należeli: Halina Choroszewka – szefowa organizacji, Idalia Żyłowska, Ala Polonisówna, Irena Nosewiczówna, Ola Bohdziun, Halina Tuliszewska, Dana Borysewicz, Jan Andrze­jewski, Witold Bohdziun, Antoni Wojtkiewicz, Jacek Łukowicz, Cezary Różycki, Albert Wierszyłło, Tadeusz Ciesielczuk i ja.
Po upadku stalinizmu, w 1956 r. grupa przestała działać jako grupa konspiracyjna.

W 1973 roku grupa reaktywowała się i do niej dołączyli: Jan Hermanowicz, Jurek Bogusz, Jan Kozicz, Michał Werweczko, Ryszard Jaroszewicz, Michał Runiewicz, Stanisław Tuczkowski i inni (inne osoby i ich nazwiska na ich prośbę nie ujawniam). Konspiracja działała do 1 września 1988 roku tj. do legalnego powstania Miejskiego Oddziału Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polaków na Litwie im. Wł. Syrokomli (OSSKPL). Założycielem i prezesem organizacji OSKPL im. Wł. Syrokomli, Stowarzyszenie Techników i Inżynierów Polskich (STIPL) był Jan Andrzejewski. J. Andrzejewski był też jednym z założycieli Związku Polaków na Litwie (ZPL), a później sekretarzem odpowiedzialnym Zarządu Miejskiego ZPL.

Wspomnienie Romualda Zaikowskiego „Moim bezpośrednim kierownikiem organizacji konspiracyjnej w latach 1952-1956 był Jan Andrzejewski, odpowiedzialny za bez­pieczeństwo organizacji i kierował wywiadem Ja wyznaczony byłem do kierowania działaniami specjalnymi. Każdy z nas pełnił odpowiednią funkcję kierowniczą (np. Witold Bohdziun – sprawy wojskowe) każdy miał zadanie tworzenia piątek konspiracyjnych”. Był opracowany statut organizacji, program maksimum i minimum. Statut każdy z nas musiał znać na pamięć, a na walnych zebraniach raz w miesiąc był czytany. Każdego miesiąca zbierane były składki pieniężne na cele organizacji. Ja w tym czasie miesz­kałem przy ulicy Trakt Batorego przy Belmoncie.

Z ogromnym wzruszeniem wspominam, jak w 1974 roku powstał Komitet Ochrony Pamiątek i Cmentarzy Polskich na Litwie pod kierownict­wem Henryka Sosnowskiego. Komitet zajął się inwenta­ryzacją cmentarzy w Wilnie i na Litwie przy aktywnej pomocy młodzieży szkół polskich. Zaczęły też powstawać pierwsze prace historyczne. Odtworzono groby zapomniane, odsłonięto szereg tablic, upamiętniających miejsca pobytu Wielkich Polaków w Wilnie, takich jak Ojca Świętego Jana Pawła II, Adama Mickiewicza, drukarzy Zawadzkich, Józefa Ignacego Kraszewskiego i wielu innych.

Przeciwko władzy radzieckiej w latach 1951-1954 konspirowali wspólnie Polacy i Litwini. Współpracowali ze sobą: Vytautas Ciem­no­lon­skis – dyrektor Technikum Litewskiego, Jeronimas Kraulys – zastęp­ca dyrektora, Jonas Gužalys – nauczyciel Technikum Litew­skiego, uczniowie polskiej grupy w tym technikum: Michał Barto­szewicz, Janina Szczykowska, Jan Andrzejewski, Kazimierz Sa­wicki, Janina Radczenko i inni.

Materiał nadesłany. Redakcja zw.lt nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji nadesłanych przez Czytelników.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!