Litwa
BNS PAP

Tomaszewski o uruchomieniu art. 7: To jest próba upokorzenia Węgier

Większość litewskich europosłów poparła uruchomienie uruchomienie art. 7 unijnego traktatu wobec Węgier. Jedynym europarlamentarzystą z Litwy, który głosował przeciwko uruchomieniu, był prezes AWPL-ZCHR Waldemar Tomaszewski.

„Węgry mają kręgosłup i wiedzą, że UE jest tylko sojuszem narodów, a nie oderwanym od rzeczywistości państwem” – skomentował swoja decyzję Tomaszewski.
„Europa oddaliła się od swoich chrześcijańskich korzeni i może przestać istnieć, ponieważ jest dzielona od środka. To robią lewicowe i liberalne siły. Dzisiaj oglądaliśmy ich próbę upokorzenia Węgier” – dodał polski polityk z Litwy.

Europosłowie Petras Auštrevičius, Laima Andrikienė, Antanas Guoga, Viktoras Uspaskichas i Vilija Blinkevičiūtė głosowali za uruchomieniem, natomiast Valentinas Mazuronis oraz Algirdas Saudargas wstrzymali się od głosu.

„Tam są łamane wszystkie prawa człowieka, a demokracja jest w niebezpieczeństwie” – oświadczyła po głosowaniu Blinkevičiūtė.
„Teraz mamy taką sytuację, że pieniędzy z funduszy chce otrzymywać, ale nie chce stosować się wobec wspólnych zasad” – dodała polityk.
Parlament Europejski wyraził w środę zgodę na uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier. Za tą decyzją opowiedziało się 448 eurodeputowanych, przeciw było 197, a 48 wstrzymało się od głosu.
Tym samym europarlament wezwał państwa członkowskie do wszczęcia procedury określonej w art. 7 traktatu unijnego. Jej celem jest przeciwdziałanie zagrożeniom dla wartości leżących u podstaw Unii Europejskiej, do których należą: poszanowanie demokracji, praworządności i praw człowieka.

To precedensowa decyzja, bo PE po raz pierwszy w historii uruchomił art. 7 traktatu i wezwał kraje członkowie w ramach Rady UE do działania w tej sprawie. Wniosek teraz trafi do Rady, które zgodnie z traktatem będzie musiała się nim zająć.

Aby wniosek w tej sprawie, przygotowany przez europosłankę Zielonych Judith Sargentini, został przyjęty, a następnie przekazany Radzie UE, w środę potrzebne było poparcie bezwzględnej większości posłów, tj. 376 osób, przy dwóch trzecich oddanych głosów.

To nie pierwszy raz, kiedy PE na swoim forum podjął decyzję w sprawie sytuacji na Węgrzech. W czerwcu Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE (LIBE) opowiedziała się za uruchomieniem art. 7. W przegłosowanym przez nią dokumencie podkreślono, że na Węgrzech istnieje poważne ryzyko naruszenia praworządności.

Powodem zgłoszenia rezolucji były zarzuty o podważanie przez rząd premiera Viktora Orbana niezależności sądownictwa, wolności prasy i podstawowych praw obywateli, ale lista zarzutów w ostatnich miesiącach się wydłużyła. W czerwcu parlament Węgier przyjął poprawkę do konstytucji przewidującą, że w kraju nie wolno osiedlać obcej ludności, o ile osoby te nie mają prawa pobytu i swobodnego przemieszczania się. Przegłosowano też pakiet ustaw nazwany przez rząd „Stop Soros” w nawiązaniu do amerykańskiego finansisty, któremu władze Węgier zarzucają działania na rzecz sprowadzenia do Europy milionów imigrantów.

Art. 7 Traktatu o UE stanowi, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej Rada UE może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych. Decyzja w tej sprawie, podejmowana przez kraje większością czterech piątych, nie wiąże się jeszcze z sankcjami, ale jest krokiem na drodze do nich. Ewentualne podjęcie decyzji o sankcjach wymaga jednomyślności państw UE.

Zgodnie z tym artykułem Rada UE będzie musiała wysłuchać stanowiska Węgier, zanim przyjmie ewentualną decyzję w sprawie stwierdzenia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia zasady praworządności. Większość czterech piątych oznacza, że musiałoby się za tym opowiedzieć 22 z 27 państw członkowskich uprawnionych do głosowania. W trybie tej samej procedury głosowania Rada może również skierować do Węgier zalecenia.

W Radzie UE prowadzona jest obecnie procedura art. 7 wobec Polski, uruchomiona przez Komisję Europejską.

We wtorek w PE w Strasburgu odbyła się debata o praworządności na Węgrzech, w której wziął udział premier Orban. Przywódca Węgier przekonywał, że Węgry nie poddadzą się szantażowi, będą bronić granic, zatrzymywać nielegalną migrację i bronić swoich praw. Węgierski przywódca podczas tej debaty przekonywał też, że ewentualne uruchomienie artykułu to kara za postawę Budapesztu wobec problemu migracji.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!