Litwa
BNS zw.lt

Rozłam wśród socjaldemokratów. Powstanie koalicja sejmowa z Chłopami

Po tym, jak Litewska Partia Socjaldemokratyczna wycofała się z koalicji rządzącej, frakcja sejmowa socjaldemokratów oświadczyła, że podpisze umowę o współpracy z Litewskim Związkiem Chłopów i Zielonych.

„W trakcie głosowania, 10 przeciwko 4, frakcja zdecydowała, że opierając się na statut Sejmu zostanie podpisana umowa o współpracy pomiędzy frakcją socjaldemokratów a frakcją Związku Chłopów Zielonych. Pod taka deklaracja podpisało się 10 posłów, przeciwko głosowało czterech posłów. Frakcja podjęła taka decyzję” – oświadczył dziennikarzom Paluckas.
Za umową o współpracy głosowali m.in. Andrius Palionis, Gediminas Kirkilas, Rimantas Sinkevičius, Algirdas Butkevičius, Rimantė Šalaševičiūtė, Irena Šiaulienė, Juozas Bernatonis, Artūras Skardžius, Antanas Vinkus oraz Valentinas Bukauskas. Przeciwko głosowali posłowie: Rasa Budbergytė, Raminta Popovienė, Algirdas Sysas, Juozas Olekas. Natomiast Julius Sabatauskas wstrzymał się od głosu.

„Jest czymś oczywistym, że to jest sprzeczne z decyzją partii, ponieważ w sobotę rada partii, która posiada takie kompetencje, oświadczyła, że koalicja pomiędzy socjaldemokratami a Związkiem Chłopów i Zielonych została zerwana” – skomentował sytuację prezes partii Gintautas Paluckas.
„Nie mogę powiedzieć, czy we frakcji jest rozłam, ale że ta decyzja jest sprzeczna z decyzją partii i rady, jest czymś oczywistym. Moje zdanie jest nieaktualne, po tym jak się wypowiedziała partia. Przez dłuższy okres można było mówić, że przewodniczący jest przeciwko frakcji lub jeszcze komuś, ale teraz jest decyzja frakcji, która powoduje pewne pęknięcie” – oświadczył polityk.

Paluckas podkreślił, że decyzja frakcji zostanie rozpatrzona przez organy partii.

Radość Chłopów

Z decyzji frakcji sejmowej socjaldemokratów są zadowoleni przedstawiciele Związku chłopów i Zielonych. „Umowa już została podpisana. Po prostu frakcja ją teraz zatwierdziła” – poinformował  Ramūnas Karbauskis.

Karbauskis dodał, że jego partia te kwestie nie omawiała, ponieważ „żadne z członków nie jest jej przeciwny”.

„Ci ludzie, którzy pracuja z nami w Sejmie, są bardzo odpowiedzialni i myślą o państwie, a nie o jakichś interesach partyjnych” – oświadczył lider Chłopów.

Viktoras Pranckietis również jest zadowolony z decyzji frakcji socjaldemokratów. „To przynosi więcej stabilności. Więc nie musimy mówić o niestabilności w państwie. Dzięki ich decyzji zapewniliśmy stabilność i większość w Sejmie” – wytłumaczył dziennikarzom przewodniczący Sejmu.
„Sądzę, że to prawidłowa decyzja, czekaliśmy na nią i doczekaliśmy się. Decyzja partii jest inna, ale wszyscy posłowie mają niezależny mandat i mają prawo decydować, jaki program bardziej odpowiada. Program chłopów i socjaldemokratów pozostaje ten sam, więc pozostają wierni programowi, który będzie kontynuowany” – dodał Pranckietis.

Wyjście z koalicji

W sobotę (23 września) Rada Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej postanowiła wyjść z koalicji rządzącej. Taką decyzję poparło 140 członków rady, przeciw głosowało 46. Ogółem na sobotnim posiedzenie rady uczestniczyło 187 członków z 235.
„Socjaldemokraci są silni i zjednoczeni” – oświadczył po głosowaniu prezes partii Gintautas Paluckas, jeden z inicjatorów wyjścia z koalicji.

Wcześniej 44 oddziały terenowe partii również wypowiedziały się za wyjściem z koalicji. Ogółe socjaldemokraci mają 60 oddziałów.

Paluckas oświadczył, że socjaldemokraci będą wspierali rząd mniejszościowy w tych kwestiach, które nie kolidują z programem partii. „Jestem przekonany, że stworzymy silną konkurencję konserwatystom, którzy dotychczas królowali w opozycji. I to pozytywnie wpłynie na pracę rządu mniejszościowego” – wyjaśnił Paluckas.

Socjaldemokraci w rządzie

Część oddelegowanych przez socjaldemokratów ministrów pozostanie w rządzie. Po spotkaniu z premierem okazało się, że minister sprawiedliwości Milda Vainiutė oraz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius zostają w rządzie, natomiast minister gospodarki Mindaugas Sinkevičius odchodzi.
„Mam zaufanie premiera, dlatego chciałabym pracować dalej” – powiedziała dziennikarzom Vainiutė. Minister dodała, że nie należy do partii, dlatego nie sądzi, że jej zachowanie jest nieetyczne.

W sobotę Linas Linkevičius oświadczył, że pozostaje na stanowisku ministra i opuszcza szeregi partii.

„Dopóki to jest możliwe, będziemy pracowali nadal. We frakcji pozostanę tylko w tym wypadku, jeśli frakcja nie ogłosi się opozycyjną (…) Zasada jest prosta: nie mogę być we frakcji, która jest w opozycji, nie mogę należeć do partii, która jest opozycyjną” – oświadczył w poniedziałek dziennikarzom minister.
Mindaugas Sinkevičius oświadczył, że podał się do dymisji.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!