Litwa
zw.lt

Landsbergis zarzucił Warszawie, że ciągle słucha Tomaszewskiego

Litwa nie jest odpowiedzialna za obecny stan relacji polsko-litewskich, a Warszawa tylko słuchała co powie Tomaszewski – powiedział w jednym z wywiadów Vytautas Landsbergis.

Od kilku dni na Litwie jest komentowana ujawniona rozmowa Radosława Sikorskiego z byłym szefem PKN Orlen Jackiem Krawcem z 2014 roku, w której były minister spraw zagranicznych RP powiedział: „Ja chcę wychować Litwinów, żeby zrozumieli, że sr**ie na Polskę nie jest za darmo” .

„Wielcy politycy nie rozumieją i myślą, że być może jesteśmy winni. (….) zawsze odpowiadałem: przepraszam, ale co Litwa zrobiła złego, że raptem aż tak pogorszyły się stosunki? Co zrobiliśmy? To oni czegoś nie zrobili. My nic nie zrobiliśmy, aby raptem pogorszyły się relacje. Oczywiście przyszedł pan Sikorski i zaczął Litwę atakować, upokarzać, powiedział nawet, że nie pojedzie na Litwę, dopóki nie zrobicie tak, jak tego chce Tomaszewski. Kiedy Tomaszewski powie, że jest dobrze, to wówczas coś odpuścimy” – powiedział dla Info TV Vytautas Landsbergis, którego zdaniem Warszawa kierowała się tym, co „ powie Tomaszewski(…) On powinien być usatysfakcjonowany, wówczas być może coś odpuścimy”.

Landsbergis nie sądzi, że rozwiązanie kwestii oryginalnej pisowni nazwisk, polepszyłoby relacje z Polską. „Ci komendanci, którzy dają rozkazy, że z Litwą trzeba kłócić się, mieliby inne argumenty. Pojawiłyby się inne argumenty” – powiedział polityk.

Od kilku lat stosunki polsko-litewskie są chłodne. Warszawa zarzuca stronie litewskiej, że nie wywiązała się z zobowiązań traktatowych, jak chociażby w kwestii oryginalnej pisowni nazwisk.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!