Litwa
BNS PAP zw.lt

Katastrofa w Ostrowcu: Litwa jest gotowa ewakuować 6 tys. mieszkańców

W przypadku większej katastrofy na elektrowni atomowej w Ostrowcu na Białorusi Litwa ze strefy przygranicznej ewakuuje 6 tys. mieszkańców. To jest przewidziane w nowym planie przedsięwzięć na wypadek incydentu jądrowego.

„Jesteśmy gotowi ewakuować 6 tys. mieszkańców” – w powiedział w trakcie konferencji prasowej Edgaras Geda z Departamentu ochrony przeciwpożarowej.
Ewakuacja ma zostać przeprowadzona tylko w przypadku najbardziej niesprzyjających dla Litwy okoliczności. Ludność ma zostać ewakuowana na okres 1-2 tygodni. „Plan zakłada najgorszy scenariusz dla Litwy. Najgorszy okres, kiedy są silne wiatry ze wschodu na zachód, trwają najdłużej 16 dni w roku. Musimy to uwzględnić” – poinformował minister spraw wewnętrznych Eimutis Misiūnas, którego resort przygotował plan kryzysowy.
Minister zaapelował do mieszkańców, aby w przypadku katastrofy, ludzie nie panikowali, ponieważ „ panika czasami powoduje gorsze skutki”.
Ewentualna ewakuacja będzie kosztowała budżet państwa 20 mln euro.
Elektrownię jądrową w Ostrowcu buduje rosyjski państwowy Rosatom. W niewielkiej odległości od granicy z Litwą, a 40 km od Wilna, powstają dwa reaktory o mocy 1200 MW każdy. 
Władze Białorusi oświadczyły, że pierwszy blok elektrowni ma zacząć działać w 2019 roku, a drugi w roku następnym.
Litwa od samego początku sprzeciwiała się budowie elektrowni. „Ekonomicznie cały projekt nie ma sensu. Ale jest rosyjski, rosyjska jest technologia, rosyjskie pieniądze i rosyjskie zasoby. Uważamy, że ma za zadanie utrzymać nas w strefie rosyjskich wpływów i zapobiec naszej synchronizacji z zachodnim systemem energetycznym. Takie podejście wyjaśnia wiele rzeczy. Stronę ekonomiczną można poświęcić, jeżeli projekt ma charakter geopolityczny” – powiedział na początku br Linas Linkievičius.

Minister spraw zagranicznych Litwy zwrócił też uwagę na liczne wątpliwości co do spełniania przy budowie elektrowni standardów bezpieczeństwa. Wskazał np. na wybór miejsca, tuż przy litewskiej granicy. Prace nad tą lokalizacją zaczęły się w 2009 r., bez uzgodnień z sąsiednimi państwami, bez oceny wpływu na środowisko, bez właściwego wyboru miejsca pod elektrownię – podkreślił.

„Białorusini nie przeanalizowali lokalizacji pod kątem aktywności sejsmicznej, nie brali też pod uwagę alternatywnych lokalizacji” – wskazał Linkievicius, dodając, że strona białoruska poinformowała natomiast, że cały projekt w tym właśnie miejscu ma pozytywną opinię Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. To jego zdaniem „manipulacja”, ponieważ zaproszony przez Białoruś zespół MAEA analizował jedynie na papierze projekty bloków, tymczasem zgodnie ze standardami zakres analizy powinien być znacznie szerszy i obejmować także m.in. lokalizację.

Zaznaczył jednocześnie, że władze Białorusi nie odpowiedziały jasno Litwie na pytanie, dlaczego wybrano na budowę właśnie Ostrowiec. „Również, kiedy pytamy o takie rzeczy jak parametry systemu chłodzenia czy charakterystyki sejsmiczne lokalizacji, nie dostajemy jasnej odpowiedzi” – podkreślił Linkievicius.

Jak dodał, Białorusini twierdzą, że prowadzą budowę przy zachowaniu odpowiednich standardów, ale są to ich własne standardy. „Twierdzą też, że spełnią niektóre europejskie standardy jak np. przeprowadzenie stress-testów. Tymczasem w wielu miejscach budujący elektrownię Rosjanie kontrolują samych siebie, np. stress-testy wykonuje filia Rosatomu. W naszej opinii takie postępowanie nie daje wiarygodnych rezultatów” – podkreślił szef litewskiej dyplomacji.

„Taka gra trwa od wielu lat i tak naprawdę nie możemy wiele zrobić ponad alarmowanie naszych sąsiadów i organizacji międzynarodowych. Nie mamy możliwości powstrzymania tej budowy” – zaznaczył Linkievicius. Tymczasem – jak dodał – pod koniec tego roku na miejsce trafi już paliwo jądrowe, a kiedy zostanie załadowane do pierwszego reaktora, cały proces uruchamiania elektrowni będzie już prawdopodobnie nieodwracalny.

Minister spraw zagranicznych Litwy podkreślił jednocześnie, że działania władz w Wilnie nie są wymierzone przeciwko mieszkańcom Białorusi. „Tak naprawdę są w ich interesie, bo jeżeli są poważne wątpliwości co do bezpieczeństwa, to ryzyko dotyczy przede wszystkim samych Białorusinów” – zauważył.

Wskazał też inny aspekt, który, jego zdaniem nie powinien być pomijany, a o którym na Białorusi się nie dyskutuje. „Jeżeli bierze się od Rosji kredyt i buduje elektrownię, która w założeniu jest nieekonomiczna, to białoruski dług wzrośnie, a mieszkańcy staną się jeszcze bardziej zależni od Rosji. Nie sądzę, żeby to było dobre dla białoruskiej suwerenności” – ocenił szef litewskiej dyplomacji. „Więc nagłaśniając sprawę Ostrowca nie działamy przeciwko obywatelom Białorusi, a raczej zgodnie z ich interesem” – dodał.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!