Kultura
Karolina Słotwińska

Prof. Bujnicki: Sienkiewicz może się przydać na różnych polach porozumienia

"Sienkiewicz może się przydać na różnych polach wzajemnego porozumienia. Był to bowiem pisarz, który, jeżeli się dobrze przyjrzeć jego twórczości, jest twórcą pozwalającym na głębsze widzenie związków, kontaktów i podobieństw między różnymi narodami" - mówi w rozmowie z Karoliną Słotwińską znany sienkiewiczolog, prof. dr hab. Tadeusz Bujnicki, profesor emerytowany Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Rozmowa odbyła się podczas Międzynarodowej Konferencji Naukowej "Czesław Jankowski (1857-1929) – między „tutejszością” a europejskością", zorganizowanej przez Centrum Polonistyczne Uniwersytetu Wileńskiego w dn. 28-29 września.

Co Pan Profesor czuje, za każdym razem powracając do Wilna?

Dobre pytanie. Ja, jak powiedział jeden z moich kolegów, nie przyjeżdżam do Wilna jako turysta czy ktoś, kto miasto zwiedza, ale do niego wracam. W gruncie rzeczy po dłuższym okresie nieobecności w Wilnie (nie byłem tu ponad dwadzieścia lat, wyjechałem z miasta jako dziecko), wróciłem doń jako wykładowca na polonistykę Uniwersytetu Wileńskiego w 1993 r. Jak Pani wie, pracowałem tutaj przez trzy lata, miałem zajęcia i od tego czasu jestem 3-4 razy w roku w Wilnie. Z jednej strony to dla mnie konieczność, bo po prostu trudno byłoby długo bez Wilna wytrzymać, a po drugie mam też powody, dla których to miasto jest dla mnie szczególnie ważne: tu na cmentarzu spoczywają mój ojciec, krewni. Z Wilnem wiążą się moje wspomnienia dziecinne, które ożywają czasami podczas przechadzek po mieście. Wilno to bardzo duża część mojego życia, i mojego sposobu myślenia, dlatego ze swojej świadomości Wilna wykluczyć w ogóle nie mogę.

Czy zgodzi się Pan Profesor, że to, iż po minionym Roku Sienkiewiczowskim podczas kolejnych konferencji mówi się o pisarzu, świadczy o swego rodzaju odrodzeniu się aktualności twórczości Henryka Sienkiewicza?

Trudno jest jednoznacznie na to odpowiedzieć. Mając kontakty, również ze szkołami, przypuszczam, że na razie przynajmniej – choć nigdy nie wiadomo, na jak długo – pisarz będzie istniał bardziej jako Sienkiewicz sfilmowany, Sienkiewicz w mediach, Sienkiewicz internetowy, a w znacznie mniejszym stopniu – jako Sienkiewicz czytany. A to jest, jak wiadomo, olbrzymia strata, bo pisarza bez jego słowa trudno sobie wyobrazić. Ważny jest sposób w jaki opowiada, jakim językiem mówi, jakim stylem…

Ta esencja polskości w jego dziełach…

Tak! Wszystko tam jest. A poza tym powiedziałbym jeszcze inaczej: Sienkiewicz, o którego polskości nie można oczywiście zapomnieć, tę polskość traktował z pewnym dystansem. Był, jak pisał parokrotnie, także człowiekiem Europy i świata. Chciał widzieć siebie na tle nie tylko lokalnych polskich stosunków ale szerzej. Był więc pisarzem, który świadomie wychodził poza polskie opłotki. Ale równocześnie był twórcą niesłychanie mocno zanurzonym w polskości. Moim zdaniem, wyraża się to przede wszystkim w jego języku oraz w pewnych cechach jego mentalności. Sam często patrzę na Sienkiewicza krytycznie i jestem jak najdalszy od kultu autora Trylogii. Widzę wielokrotnie różne słabości sposobu myślenia pisarza, zresztą wynikające z jego pozycji społecznej, ale równocześnie wiem, że był to twórca, który trwale się wpisał w polską świadomość narodową. Jest on pisarzem, którego można nie czytać, ale który równocześnie pozostaje w naszej świadomości: w pewnych utrwalonych zwrotach, zachowaniach w sposobach reagowania itd. Wkrótce się ukaże mój artykuł obecności Sienkiewicza różnych składnikach w naszej codzienności, np. w gastronomii w Polsce są liczne restauracje, hotele, ośrodki jego imienia; podaje się w nich napoje i dania, nazywane nazwiskami bohaterów Sienkiewiczowskich. Ten pisarz jest kimś, kto bardzo mocno tkwi w takim naszym mikrokosmosie spraw i rzeczy codziennych. W nazwach ulic, placów, szkół, instytucji. Ale też, trzeba na to patrzeć historycznie, bo nie zawsze taki Sienkiewicz będzie istniał w naszym otoczeniu. Będzie się zmieniała jego pozycja społeczna oraz literacka. Inni pisarze, zwłaszcza historyczni, którzy mogą być przeciwko niemu, jednocześnie czerpią nie rzadko z różnych środków i form, które on wypracował.
Sienkiewicz był niewątpliwie wyjątkowym pisarzem, na co w moich pracach o nim wielokrotnie zwracałem uwagę. Jest twórcą nie tylko śmiertelnie poważnym, lecz także pisarzem ironicznym, znakomitym humorystą który wiele rzeczy postrzega w sposób zabawny. My tego zazwyczaj nie doceniamy, ale jest to bardzo wyraźna i ważna cecha Sienkiewicza.

Mówią też, że jest on pisarzem religijnym, ,,kościelnym”, a tak naprawdę, jak zauważyłam, pisząc pracę konkursową na temat Sienkiewicza, jest on religijnym sceptykiem, co jest bardzo ludzkie.

Tak, jego światopogląd jest bardzo zróżnicowany, co można zaobserwować i w jego twórczości, i w korespondencji…

Miał też zmienną osobowość.

Tak jest, bo jego stanowisko wobec wielu bardzo ważnych spraw było ostrożne i typowe tak, jak Pani mówi, dla sceptyka. Przecież nawet Quo vadis, które uchodziło za dzieło wyraźnie apologetyczne, religijne, ma wiele elementów, które wskazują na szczególnie mocną fascynację antykiem i postacią agnostyka Petroniusza, który wyrasta na jedną z głównych powieściowych postaci.

Albo to, że Ligię przedstawia nieraz nagą, świadczy o braku pruderii.

Tak, bo nagość Ligii jest nagością antyczną, pięknem Afrodyty, rzeźby greckiej.

A on to podziwiał, żył antycznością…

Pod tym względem był bardzo niezwykłym pisarzem. Przypuszczam, że na Sienkiewicza właśnie dlatego można patrzeć z dużą ciekawością, że odkrywamy w jego twórczości elementy nieoczekiwane, często będące sprzecznościami pomiędzy jego twórczością a demonstrowaną na zewnątrz ideologią. To pisarz na pewno nie jednowymiarowy. O tym warto pamiętać.

Wracając do konferencji i jej celu, czy sądzi Pan Profesor, że takiego typu sesje naukowe, szukanie punktów styczności kultur polskiej i litewskiej przyczyniają się do lepszego poznania związków polsko-litewskich przez szersze grono odbiorców, czy pozostają ważne jedynie dla środowiska stricte akademickiego?

W sposób bezpośredni nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bo – jak wiadomo – zależy to od bardzo różnych czynników. Zawsze jednak mi się wydawało, że sytuacja pisarza, który lokuje swoją twórczość i swoje przekonania na pograniczach (a takim pisarzem był Sienkiewicz!) zmusza do uwzględniania odmienności pomiędzy różnymi środowiskami, kulturami, religiami i narodowościami. Taki twórca nie może patrzeć na ten zróżnicowany świat tylko z jednego punktu widzenia. I dlatego wydaje mi się, że polonocentryzm był – mimo wszystko – obcy Sienkiewiczowi. Zatem na pewno Sienkiewicz może się przydać na różnych polach wzajemnego porozumienia. Był to bowiem pisarz, który, jeżeli się dobrze przyjrzeć jego twórczości, jest twórcą pozwalającym na głębsze widzenie związków, kontaktów i podobieństw między różnymi narodami, zwłaszcza tymi, które kiedyś należały do Rzeczypospolitej Dwojga, a nawet, jak niektórzy mówią, Trojga Narodów.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!