Kultura i Historia
Antoni Radczenko

Uniwersytet Stefana Batorego. Przed 80. laty wprowadzono getto ławkowe

Polacy po prawej stronie, Żydzi po lewej – przed 80. laty na Uniwersytecie Stefana Batorego wprowadzono tzw. „getto ławkowe”, które jest jedną z ciemniejszych kart historii II Rzeczypospolitej. Wprowadzeniu „getta” w Wilnie towarzyszyły zamieszki, bójki, a nawet ataki bombowe.

„Dzięki jednomyślności Ciała Profesorskiego w dążeniu do utrzymania ładu i umiarowi Młodzieży Akademickiej, droga nam Uczelnia pracuje w jasnej atmosferze spokoju. Pragnąc nadal utrzymać pomyślny stan dotychczasowy wyjaśniam zarządzenie porządkowe z dnia 30 października r. b. jak następuje: 1. Młodzież, należąca lub mająca prawo należeć do Bratniej Pomocy Polskiej Młodzieży Akademickiej U.S.B. zajmuje miejsca na prawym skrzydle sali. 2. Młodzież, należąca lub mająca prawo należeć do Bratniej Pomocy Studentów Żydów U.S.B., zajmuje miejsce na lewym skrzydle sali. 3. W razie wątpliwości lub sporu zwracać się się należy po wskazówki do Kierownika Sekretariatu U.S.B.” – pisał 26 listopada 1937 r. do młodzieży akademickiej rektor Uniwersytetu Stefana Batorego ks. Aleksander Wóycicki.

Z dokumentów uniwersyteckich końca lat 30-tych XX w. wynika, że społeczność żydowska nie zaakceptowała takiego stanu rzeczy, dlatego rok później rektor musiał jeszcze raz skierować pismo do społeczności akademickiej, gdzie zmieniono tylko początek: „Celem uniknięcia jakichkolwiek nieporozumień w sprawie zajmowania miejsc w salach wykładowych i pracowniach, przypominam treść zarządzenia porządkowego z dnia 26/XI 1937 r.”.

Numerus clausus

Od samego początku powstania II Rzeczypospolitej środowiska endeckie prowadziły działania antysemickie. Jeszcze w 1923 r. Związek Ludowo-Narodowy złożył wniosek o wprowadzenie numerus clausus, czyli ograniczonej liczby miejsc dla poszczególnych grup etnicznych i społecznych. Przede wszystkim chodziło jednak o osoby pochodzenia żydowskiego.

„Organizując na uczelniach wystąpienia antyżydowskie, polscy narodowcy motywowali to niebezpieczeństwem zdominowania niektórych zawodów przez społeczność żydowską” – pisze znany polski historyk Aleksander Srebrakowski w artykule „Sprawa Wacławskiego. Przyczynek do historii relacji żydowsko-polskich na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie”.

Co prawda wniosek Związku Ludowo-Narodowego został odrzucony, ale sprawa numerus clausus ciągle powracała i była rozpatrywana na najwyższym szczeblu. Na przykład na Konferencji Rektorów Państwowych Szkół Akademickich z dnia 23 kwietnia 1927 r. Jak pisze Srebrakowski prof. Leon Marchlewski z Uniwersytetu Jagielońskiego poinformował swych kolegów, że nie patrząc na brak jakiekolwiek podstawy prawnej, ich uczelnia na wydział lekarski nie przyjmowała więcej niż 12-13 proc. Żydów. Ostatecznie jednak rektorzy nie zdecydowali się na wprowadzenie ograniczeń względem żydowskiej mniejszości. Ten postulat jednak ciągle powracał za sprawą narodowych środowisk studenckich. Często na uczelniach wyższych dochodziło do bijatyk.

Nastroje antysemickie jeszcze bardziej wzmocniły się w latach 30-tych. „Getta ławkowe” zaczęły powstawać tuż po śmierci Józefa Piłsudskiego. Podstawą do wprowadzenia była Ustawa o szkołach akademickich z dnia 15 marca 1933 r., która dawała szeroką autonomię dla ośrodków akademickich. Pierwsze getto wprowadzono na Wydziale Inżynieryjnym i Mechanicznym Politechniki Lwowskiej. Później dołączyły inne miasta w Polsce. W tym również Wilno. Jedyną osobą, która sprzeciwiała się gettu ławkowemu był prof. Mieczysław Michałowicz z Kliniki Dziecięcej na Uniwersytecie Warszawskim.

Pogrom Wileński

Sprawa getta ławkowego na Uniwersytecie Stefana Batorego sięga roku 1931. Po jej rozpoczęciu jesienią roku akademickiego Młodzież Wszechpolska na wszystkich większych uczelniach kraju rozpoczęła zmasowaną akcję antysemicką. Fala dotarła również do Wilna. Geneza konfliktu dotyczy również tzw. „sprawy trupów żydowskich”. Narodowcy zarzucali Żydom, że nie oddają do badań zwłok osób wyznania mojżeszowego.

Zamieszki w Wilnie rozpoczęły się 9 listopada 1931 roku, kiedy polscy studenci nie wpuścili swych żydowskich kolegów do prosektorium. Szybko konflikt przeniósł się na ulice miasta, gdzie dochodziło do starć pomiędzy młodzieżą polską i żydowską. Dnia następnego student I roku prawaStanisław Wacławski został dwukrotnie trafiony kamieniem w głowę i w tym samym dniu zmarł w szpitalu. To doprowadziło do pogromu żydowskich sklepów i domów. 13 listopada odbył się pogrzeb Wacławskiego, który przerodził się w manifestację narodowców. Na grobie studenta, który został pochowany na Cmentarzu Piotra i Pawła, umieszczono napis:

„Ś.P. STANISŁAW WACŁAWSKI STUDENT U.S.B. CZŁONEK O.W.P. PADŁ W WALCE O WIELKĄ POLSKĘ UKAMIENIOWANY PRZEZ ŻYDÓW 10X 11931 R.”.

Nazwisko Wacławskiego, wbrew zastrzeżeniom rodziny, było wykorzystywane w nacjonalistycznej propagandzie. Chociaż Aleksander Srebrakowski ma wątpliwości, czy faktycznie Wacławski należał do Obozu Wielkiej Polski.

O zabójstwo, chociaż Wacławski został trafiony kamieniem dwukrotnie i w różnych miejscach miasta, został oskarżony student I roku prawa pochodzenia żydowskiego, który otrzymał wyrok dwóch lat pozbawienia wolności.

Zamieszki w 1936

Dzień śmierci Wacławskiego był obchodzony przez wileńskich narodowców każdego roku. W listopadzie 1936 r. doszło do kolejnych antysemickich zamieszek na uniwersytecie. „W czwartek b. m. z chwilą zakończenia o godzinie 11-tej dwugodzinnego wykładu Doc. Dra Wiktora Sukiennickiego dla I roku prawa w sali Śniadeckich od razu, jeszcze w obecności Doc. Sukiennickiego wybuchła bójka zapoczątkowana przez grupę studentów chrześcijan, z której zaczęto rzucać krzesłami. W wyniku bójki jak i powstałej paniki, zbito szybę w oknie wychodzącym z sali na korytarz i połamano 7 krzeseł. Zatrzymywani przez docenta i woźnych studenci odmawiali ukazania legitymacji i ujawnienia nazwisk i – wobec fizycznej niemożności zatrzymania ich siłą – zbiegli” – pisał do ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego rektor Władysław Jakowicki.

Przedstawiciele Bratniej Pomocy Polskiej Młodzieży Akademickiej oraz Młodzieży Wszechpolskiej zaczęli żądać od władz uniwersyteckich ustanowienia getta ławkowego, na co rektor nie zgodził się. Wówczas studenci okupowali Dom Akademicki. W ciągu kolejnych dni ze studentami pertraktowali byli rektorzy, arcybiskup Jałbrzykowski oraz Lucjan Żeligowski. Były również apele ze strony formacji rządowych.
23 listopada studenci opuścili Dom Akademicki. Jednak decyzją rektora uniwersytet został zamknięty, a działalność wznowił tylko w styczniu następnego roku. Zresztą rektor Jakowicki nie mogąc doprowadzić do porozumienia między polskimi i żydowskimi studentami 12 stycznia podał się do dymisji. Obowiązki rektora przejął były rektor uczelni Witold Staniewicz, któremu jednak również nie udało się uspokoić sytuacji. W ciągu całego roku dochodziło do bójek, a nawet zamachów bombowych. 18 marca bomba wybuchła pod drzwiami mieszkania prof. Konrada Górskiego. „Bomba była wyjątkowo silna i spowodowała uszkodzenia klatki schodowej oraz wysadzenie drzwi” – pisano w raporcie rektora Jakowickiego do ministra WRiOP. 21 marca wybuchła bomba w lokalu Stronnictwa Narodowego w Wilnie. Policja o wybuchu dowiedziała się tylko, gdy do szpitala przewieziono rannego w wyniku wybuchu członka Stronnictwa Narodowego Naborowskiego. W szpitalu Naborowskiego odwiedziła niejaka Świechowska. Idąc za nią, policja odnalazła laboratorium bombowe, które się mieściło w mieszkaniu Świechowskiej przy ul. Mickiewicza. Dnia 22 marca 1937 roku miał miejsce kolejny atak bombowy – na ulicy Wileńskiej podłożono ładunek wybuchowy pod drzwiami żydowskiego sklepu z zabawkami. Antysemickimi ekscesami w Wilnie zainteresowała się nawet prasa zagraniczna m.in. „The Manchester Guardian”.

Nie patrząc na protesty studentów pochodzenia żydowskiego nowy rektor ks. Aleksander Wóycicki wprowadził segregację etniczną, czyli tzw. „getto ławkowe”, co de facto nastąpiło 26 listopada 1937 roku.

Konsultacja naukowa: Natalia Judzińska – doktorantka Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk, która przygotowuje rozprawę doktorską o procesie instytucjonalizacji „getta ławkowego” na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie w dwudziestoleciu międzywojennym.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!