Kultura i Historia
Antoni Radczenko

Ojczyzną braci Narutowiczów była wolność

Symbole bardzo często dzielą, a my chcieliśmy pokazać te, które łączą Polskę i Litwę – zapewniają organizatorzy konferencji „Synowie Ziemi Żmudzkiej Bracia Narutowiczowie: Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy Stanisław Narutowicz i pierwszy prezydent Polski Gabriel Narutowicz”, która rozpoczęła się dzisiaj (21 września) w Płungianach na Żmudzi.

„To są dwie ważne postacie dla współczesnej Polski i Litwy, ponieważ niosą przekaz dawnej Rzeczypospolitej, czyli kraju który był naszą wspólną ojczyzną. (…) Nieśli ideę wolności dla Polaków i Litwinów, którzy byli obywatelami dawnej Rzeczypospolitej. Ich wielki wkład ujawnił się w roku 1918, kiedy kończyła się wojna. Stanisław był sygnatariuszem Aktu 16 lutego, a Gabriel ministrem robót, spraw zagranicznych, a później prezydentem odrodzonej Rzeczypospolitej” – wyjaśnił zw.lt historyk Jan Skłodowski, który był pomysłodawcą upamiętnienia braci Narutowiczów. Historyk zapewnił, że pomysł od razu wsparła strona litewska, która w stulecie odrodzenia niepodległości również chciała oddać hołd dwóm „synom ziemi żmudzkiej”.

Zając: Upamiętnienie braci Narutowiczów ma symboliczne znaczenie

Organizatorem polsko-litewskiej konferencji jest Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie”. „Stulecie niepodległości Polski i Litwy jest idealnym pretekstem do przypomnienia dwóch postaci Gabriela i Stanisława Narutowiczów. Senat RP uznał, że takie uroczystości są niezbędne do podjęcia. Ufundowana została także tablica w Telszach – umieszczona na Katedrze, gdzie bracia zostali ochrzczeni – w dwóch językach, która została odsłonięta w czerwcu br.” – oświadczyła w rozmowie z zw.lt wiceprezes Fundacji Joanna Zając.

Podkreśliła, że w relacjach między narodami, symbole odgrywają duże znaczenie. „Szczególnie w roku odzyskania niepodległości te postawy patriotyczne, które doprowadziły do odzyskania niepodległości przez Polaków i Litwinów mają szczególne znaczenie i warto o nich przypominać. Realizujemy ten projekt, aby przypomnieć młodym pokoleniom, że zdarzały się takie historie, kiedy jeden realizował swoje idee wspierając Polskę, a drugi działał na Litwie przyczyniając się do odzyskania przez niej niepodległości. Bardzo często symbolika dzieli, a my chcemy pokazać symbole, które łączą. Upamiętnienie braci Narutowiczów ma symboliczne znaczenie, bo pokazuje, że polski i litewski narody nadal są połączone” – podkreśliła Zając.

Salwy, które łączą a nie dzielą

Konferencja naukowa rozpocznie się w sobotę, natomiast w piątek goście z Polski i Litwy zwiedzili miejsca związane z życiem braci Stanisława i Gabriela. Dzień rozpoczął się od mszy świętej za dusze śp. Stanisława i Gabriela Narutowiczów w Olsiadach, po czym złożono kwiaty przy grobie Stanisława, który jest pochowany na lokalnym cmentarzu.

Główne uroczystości odbyły się w Brewikach, w których urodzili się i spędzili pierwsze lata życia bracia Narutowicze. Na uroczystość przybyli merowie rejonów płungiańskiego i telszańskiego. Warta żołnierska oddała trzy salwy na część: Narutowiczów, Litwy oraz Polski. „To jest symboliczne, że usłyszeliśmy dzisiaj trzy salwy, które nie dzielą a łączą. Wykrzesanie ognia i rozpalenie ogniska nie jest łatwe. O wiele łatwiej jest dzielić niż łączyć. Życie obu braci Narutowiczów jest dowodem na to, że jednoczenie jest możliwe. I dzisiaj przedstawiciele obu krajów, obu narodów mogą oddać hołd tym braciom, których korzenie sięgają tych terenów” – oświadczył zebranym Audrius Klišonis, mer Płungian.

„Stoimy na skrawku ziemi, który jest bardzo ważny dla Polski i Litwy. Te historyczne wydarzenia zbliżają oba narody. Dlatego chciałbym podziękować organizatorom oraz gościom z Polski za przybycie, którym potwierdzacie, że to wydarzenie jest faktem. Jest ono dla nas znamienne” – dodał mer Telsz Petras Kuizinas.

Dwór w Brewikach

„Dwór dawnej Rzeczypospolitej był podstawową komórką życia rodzinnego, kulturalnego, historycznego przekazu cywilizacyjnego i ekonomicznego rodu, który zazwyczaj od kilku pokoleń zamieszkiwał swoje włości. Taki dwór przede wszystkim był ośrodkiem ekonomicznym, bo pozwalał fizycznie rodowi trwać. (…) Był jednostką autonomiczną. Często posiadał dworską kaplicę i dworski cmentarz. (…) Był miejscem zamieszkania rodziny i rodu, które kultywowały tradycje historyczne i niosły je w przyszłość poprzez swoje dzieci, wnuków i następne pokolenia” – przypomniał zebranym profesor Jan Skłodowski, którego zdaniem dwory szlacheckie „były prawdziwą szkołą patriotyzmu”.

„Nic więc dziwnego, że w takiej patriotycznej atmosferze, jak Brewiki, wyrastali dwaj bracia Stanisław i Gabriel Narutowiczowie. Mimo, że opuścili Brewiki, poszli w świat w różnych kierunkach geograficznych. Pamiętali, że ich najwyższą ojczyzną jest wolność. Swe życie ukierunkowali na przywrócenie niepodległości swoim ojczyznom” – dodał historyk.

Lekcja patriotyzmu

Na uroczystość przybyli również uczniowie z rejonu solecznickiego. „Nasza delegacja liczy ponad 40 osób. Są to uczniowie z Gimnazjum w Ejszyszkach oraz Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach. Przyjechaliśmy tutaj w ramach obchodów setnej rocznicy odrodzenia niepodległości Polski i Litwy. Przykład Narutowicza pokazuje, że można być Polakiem i dobrym obywatelem Litwy. To jest dobra lekcja patriotyzmu dla młodzieży” – powiedziała zw.lt Beata Pietkiewicz, zastępca dyrektora administracji samorządu rejonu solecznickiego.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!