Kultura i Historia
Antoni Radczenko

Michalina Olszańska: Moja rodzina przyjechała razem z Jagiełłą

To, że w obu filmach zagrałam lesbijki jest kwestią przypadku – powiedziała podczas rozmowy z zw.lt wschodząca gwiazda polskiego filmu Michalina Olszańska, która podczas festiwalu filmowego Kino Pavasaris w Wilnie zaprezentowała dwa filmy: „Já, Olga Hepnarová” oraz „Córki dancingu”. W pierwszym filmie wcieliła się w postać autentyczną Olgi Hepnarovej, która będąc osobą niezrównoważoną psychicznie w latach 70-tych w Pradze umyślnie wjechała ciężarówką w grupę ludzi stojących na przystanku tramwajowym, zabijając osiem osób. W “Córkach dancing” aktorka zagrała syrenę. Olszańska poza tym jest pisarką, skrzypaczką i wokalistką.

Antoni Radczenko: Czy trudno było się wcielić w postać Olgi Hepnarovej i czy miała Pani opory przed przyjęciem tej roli?

Michalina Olszańska: Nie miałam oporów, ponieważ aktor musi zagrać właściwie wszystko i poczuć postać, nawet jeśli jest to najgorsza postać na świecie. Bo w innym przypadku kreuje się „wujka samo zło”, jak postać z bajek, a to zupełnie nie o to chodzi. Myślę, że tę historię trzeba było opowiedzieć ze względu na to, że jest to temat bardzo współczesny. Uważam, że Hepnarova nie była chora psychicznie. To była po prostu osoba z problemami. W dzisiejszych czasach dużo się mówi o nietolerancji, o bullying. Myślę, że wtedy nikt nie wiedział o takich problemach. Nie mówiło się o depresji czy o tolerancji wobec osób o innej orientacji seksualnej. Dlatego wydaje mi się, że wówczas było trudniej, ale mimo wszystko dzisiaj również trzeba na to zwracać uwagę.

Czyli w pewnym sensie broni Pani swojej bohaterki?

Bronię istoty, a nie uczynku. Sądzę, że zrobiła rzecz, której nie da się w żaden wybronić. Bo wytłumaczyć jakoś się da. To był akt rozpaczy. Tak samo rzeczą niewyobrażalną jest popełnienie samobójstwa. Jest to jakieś zawahanie instynktu człowieka. Co jednak do tego doprowadziło? Nie możemy przed tym się chować.

W Wilnie prezentuje Pani dwa filmy “Já, Olga Hepnarová” oraz “Córki dancingu”. Są to bardzo różne filmy, zrobione w innej stylistyce. Czy jednak mogłaby Pani je porównać i role w nich?

Są to różne filmy, ponieważ w jednym gram postać historyczną – Olgę, a w drugim syrenę. Mimo wszystko te filmy mają coś wspólnego – bohaterki, które czują się niedobrze w środowisku je otaczającym. Są traktowane jako dziwolągi. To, że obie są lesbijkami, to już jest kwestia przypadkowa. Obie zabijają ludzi, tyko w wypadku “Córek dancingu”, to jest bardziej komedia niż dramat. Łączy je to, że są takimi odrzutkami społeczeństwa, przez które próbują się przebić. A przez to, że nie pozwala się im, to odwracają się agresją do ludzi. Nie mogę powiedzieć, która rola była mi bliższa. Jestem młodą aktorką i każdą rolę zabieram do serca na zawsze.

Zagrała Pani bardzo odważne sceny lesbijskiego seksu. Przynajmniej, jak na kino polskie lub wschodnioeuropejskie. Czy nie bała się Pani?

Wydaje mi się, że nasze ciało jest instrumentem. Jeśli się ma jakieś opory, to oznacza brak predyspozycji do zawodu, bo na coś się decydujemy. Jeśli się jest skoczkiem narciarskim, to nie musimy bać się wysokości albo szybkości. Tutaj jest to samo. Jeżeli scena jest potrzebna do filmu, to nie mam żadnej wątpliwości, aby to zrobić. Natomiast jeśli jest na wyrost, to od razu to czuję i zgłaszam reżyserowi. Akurat w tych obu filmach te sceny miały coś pokazać. W przypadku Olgi chodziło o kompulsywne poszukiwanie bliskości człowieka i niemożność osiągnięcia tego.

Czy jest Pani po raz pierwszy w Wilnie?

Tak.

Czy udało się coś zwiedzić?

Jestem dopiero drugi dzień i nie zdążyłam wszystkiego obejrzeć. Na razie jestem pod ogromnym wrażeniem. Kocham takie historyczne miasta. Moja rodzina do Polski przyjechała w średniowieczu z Litwy razem z Jagiełłą. Mam więc takie poczucie, że wracam do takich dawnych, dawnych korzeni.

Artykuł powstał w ramach projektu „Dialog pomiędzy narodami”, który jest współpfinansowany przez Fundusz Wsparcia Prasy, Radia i Telewizji

Tagi:

srtfondas

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!