Kultura i Historia
Ewelina Mokrzecka

Black Biceps – comedy rock z Niemenczyna

To miała być tylko i wyłącznie dobra zabawa, która polegała na wrzucaniu nagrań wideo z coverami piosenek na Facebooka. Po niespełna dwóch latach zespół Black Biceps, trzon którego tworzą Polacy z Niemenczyna – Witalij i Edgar, jest obiecującym zespołem, posiadającym grono wiernych fanów.

,,Wszystko się zaczęło od piosenki ,,Cziornij bumer”, od niej po części powstała też nazwa Black Biceps” – żartują chłopacy, którzy są absolwentami Szkoły Muzycznej w Niemenczynie oraz uczniami miejscowego Gimnazjum im. K. Parczewskiego. ,,Skończyłem klasę skrzypiec, ale gram też na gitarze. Edgar skończył klasę akordeonu, chodzi jeszcze na lekcje gitary” – informuje Witalij.

Skąd nazwa zespołu? Wydawałoby się całkiem niepasująca do chłopaków, ale właśnie odzwierciedlająca to, co robią. Na scenie Black Biceps prezentują siebie jako nierozgarniętych wieśniaków – miks Leningradu i Gogol Bordello, rzucając od czasu do czasu jakimś dowcipem i tym samym wzbudzając ogromną sympatię.

,,Nazwa jest po prostu od czapy. Kręciliśmy wideo do jednego z coverów i musieliśmy coś powiedzieć. Powiedziałem wtedy: gra dla was zespół ,,Cziornyj biceps i biełyj kirpicz”. Nazwa jakoś się przyjęła, ale został tylko Black Biceps, bo krócej” – podkreślił Witalij.

Pierwsze wideo miało spory odzew. ,,Byli to głównie znajomi” – mówi Edgar i dodaje, że postanowili iść za ciosem, nagrywając nowe kawałki. Chłopaki grają polskie covery, rosyjskie, litewskie i angielskie. Filmy wideo mają od kilkuset do kilkunastu tysięcy odsłon. Furorę zrobił ich pierwszy występ na scenie podczas Festiwalu w Niemenczynie Jaunimas Jaunimui w ubiegłym roku. Od dwóch lat na wileńskiej Starówce Black Biceps gromadzą rzesze fanów i przechodniów podczas święta ulicznych muzyków – Gatvės muzikos dienos.

Początkowo Black Biceps to był duet na akordeon i gitarę. Obecnie do zespołu dołączyli kolejni muzycy z gitarą basową, trąbką i perkusją. Granie coverów już im się trochę znudziło, więc obecnie stawiają na własną twórczość. ,,Mamy sześć własnych piosenek w języku litewskim, są też rosyjskie” – mówi Witalij, który jest twórcą tekstów oraz dodaje, że dzisiaj do swojej twórczości podchodzą bardziej poważnie.

Black Biceps swoją muzykę określą jako pop rock comedy. Kawałki są zazwyczaj o miłości, teraz Witalij pracuje nad piosenką Popolenkas w języku litewskim, w której mówi o Polakach mieszkających na Wileńszczyźnie. ,,W tej piosence mówię o tym, że jest nam tu dobrze, że umiemy rozmawiać w języku litewskim, mieszkamy tu od zawsze” – zaznacza wokalista oraz dodaje, że pisanie piosenek w języku litewskim jest o wiele łatwiejsze. ,,Moja mama jest Rosjanką, ojciec jest mieszanym Polakiem. Zresztą dużo zależy od tego, co leci w telewizji. Nie mam w domu polskiej telewizji. Na studniówkę napisałem dwie piosenki w języku polskim – kiedy trzeba, to piszę, ale łatwiej myśli układają mi się w języku litewskim i rosyjskim” – podkreśla absolwent Gimnazjum im. K. Parczewskiego w Niemenczynie.

Edgar idzie do 11 klasy, Witalij dostał się na studia filologiczne. ,,Jestem najmniejszy i najstarszy w zespole” – żartuje. W przyszłości Black Biceps chcieliby wydać płytę, co umożliwić może wygranie Gėla muzikos festivalis w Niemenczynie. ,,Wygraną tego festiwalu będzie nagranie dwóch piosenek w profesjonalnym studiu. Bardzo liczymy na głosy fanów” – zachęca do oddawania swoich głosów Edgar.

Gėla muzikos festivalis w Niemenczynie rozpocznie się już w najbliższy piątek. Na festiwalu będzie można usłyszeć Will’N'Ska oraz Kite Art (29 sierpnia). Black biceps z kolei zagra w sobotę (30 sierpnia).

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!