Gospodarka
zw.lt

Linas Kojala: Litwa razem z Polską otworzyła drzwi do transatlantyckiej współpracy energetycznej 

„W końcu sierpnia do litewskiego terminala gazu skroplonego dotarła pierwsza dostawa amerykańskiego LNG. Razem z Polską, do której amerykański gaz dotarł w czerwcu, Litwa otworzyła drzwi do transatlantyckiej współpracy energetycznej w Europie Środkowej i Wschodniej” - napisał dla portalu biznesalert.pl Linas Kojala, dyrektor Centrum Studiów Europy Wschodniej w Wilnie.

Kojala: Uwolnić się od Rosji. Polska i Litwa czekają na Łotwę i Estonię

Politolog pisze, że dzisiaj kiedy Litwa ma włąsny terminal LNG to jej pozycja negocjacyjna wzmocniła się. Nie patrząc na terminal nadal jest sporo problemów. „Niestety, systemy energetyczne państw bałtyckich są połączone z Rosją – cały system elektroenergetyczny zsynchronizowany z IPS/UPS łączącym systemy Białorusi, Rosji, Estonii, Łotwy, Litwy i innych krajów. Oznacza to, że częstotliwość systemów energetycznych krajów Bałtyckich jest zarządzana i koordynowana z Moskwy, dlatego Litwa, Łotwa i Estonia dotychczas są izolowaną wyspą energetyczną (…) W kontekście geopolitycznym jest to oględnie mówiąc, niebezpieczne“ – pisze Kojala.

Zdaniem dyrektora Centrum rozwiązać problem można poprzez synchronizację sieci energetycznych przez Polskę. „Może się wydawać niespodziewane, ale Wilno i Warszawa, zarówno politycznie jak i praktycznie, zgadzają się co do realizacji właśnie takiego projektu, w którym wykorzystanoby już zrealizowane łącze przesyłowe LitPol Link. Jak wykazało najnowsze studium wykonane przez think tank Komisji Europejskiej – Joint Research Center – nie wymagałoby to nawet budowy dodatkowego połączenia LitPolLink 2. Komisja Europejska również mogła by się dołożyć finansowo do realizacji tego projektu, ponieważ jest to żywotnie ważny element bezpieczeństwa energetycznego. Tym bardziej, że trzy kraje bałtyckie są jedynymi w Unii Europejskiej, których systemy energetyczne są zarządzane niezgodnie z europejskimi przepisami, lecz według zasad posowieckich” – podkreśla politolog.

„Jednak wszystko byłoby nazbyt proste, gdyby nie jedno ,,ale”.  Kierunek synchronizacji przez Polskę ma teoretyczną ,,północną” alternatywę – synchronizację z krajami Północy. Teoretycznie taki wariant jest możliwy, ale studia wykazały, że jego koszty byłyby wyższe, a realizacja trwałaby dłużej. Dlaczego? Technologia, za pomocą której miałoby się połączyć Estonię z Finlandią, na razie pozostaje teoretyczna, a nie praktyczna, zaś jej wdrażanie  w porównaniu z polskim scenariuszem, mogłoby trwać o dziesięciolecie dłużej. Tymczasem czas nie jest sojusznikiem takich projektów strategicznych, ponieważ Rosja już w 2020 roku może dysponować co najmniej teoretyczną możliwością ,,odłączenia” krajów bałtyckich od swego synchronicznego perścienia energetycznego” – dodaje Linas Kojala.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!