Gospodarka
BNS zw.lt

Koleje litewskie w sprawie kary zwrócą się do Sądu Europejskiego

Rząd RL chce, aby spółka „Lietuvos geležinkeliai“ zwróciła się do Sądu Europejskiego w sprawie kary pieniężnej – poinformował minister transportu Rokas Masiulis.

Premier Saulius Skvernelis dodał, że została podjęta decyzja w sprawie „odbudowy infrastruktury” kolei litewskich.

W związku z rozebraniem odcinka torów pomiędzy Możejkami i granicą łotewską Komisja Europejska w październiku zapowiedziała, że spółka państwowa Lietuvos geležinkeliai zapłaci 27,87 mln euro grzywny.
Odcinek torów został wymontowany jeszcze w 2008 roku.

„Litewski przewoźnik wykorzystał fakt, że kontroluje krajową infrastrukturę kolejową, aby zaszkodzić swoim konkurentom. Unia Europejska potrzebuje sprawnie funkcjonującego rynku kolejowych przewozów towarowych. Działanie spółki polegające na demontażu publicznej infrastruktury kolejowej, aby chronić się przed konkurencją, jest niedopuszczalne i bezprecedensowe” – powiedziała Margrethe Vestager, europejska komisarz odpowiedzialna za politykę konkurencji.

Na przeciągu kilku lat PKN Orlen ubiegało się o odszkodowanie od Kolei Litewskich za to, że rozebrały odcinek torów. Uznano, że była to praktyka monopolistyczna, co negatywnie wpłynęło na rentowność rafinerii. Według Orlenu, straty spółki mogły wynieść około 10% przychodów firmy.

Kara może być zaskarżona w Sądzie Europejskim w Luksemburgu. W ubiegłym tygodniu premier Saulius Skvernelis powiedział, że Litwa wykorzystała już wszystkie możliwości, żeby udowodnić swoją prawdę.
Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku KE, Łotwa, która złożyła skargę na Litwę do KE, zażądała również odbudowania odcinku kolei prowadzących z Możejek na Litwie w stronę Łotwy.

W 2008 r. Grupa Orlen skierowała do Komisji Europejskiej skargę dotyczącą rozebrania przez Litewskie Koleje Państwowe około 20 km odcinka torów pomiędzy Możejkami a Łotwą. Tym sposobem rafineria utraciła najbardziej rentowny szlak eksportowy dla swoich produktów. W marcu 2013 r. KE wszczęła przeciwko przewoźnikowi postępowanie. W międzyczasie toczyły się rozmowy pomiędzy przedstawicielami płockiego koncernu, władzami litewskimi i spedytorem. Zniszczenie torowiska w kierunku Łotwy nie tylko pozwoliło Wilnu spotęgować zyski przewoźnika, ale także ukierunkować dostawy z Możejek do Kłajpedy, co wpłynęło pozytywnie na kondycję Klaipedos Nafta-kolejnej z państwowych firm skolonizowanych przez litewską klasę polityczną.

Na początku września premier Litwy poinformował, że Lietuvos geležinkeliai przedstawiły Orlenowi propozycję, która rozwiązałaby spór w sprawie kolei. Premier poinformował, że chodziło o przychylną taryfę dla spółki za przewożenie ładunków w zamian za to, żeby odcinek kolei nie był odbudowany.
W 2015 roku Komisja Europejska wystosowała do Litewskich Kolei Państwowych pismo z zastrzeżeniami w sprawie rozbiórki rozebranego torowiska. Jej zdaniem przewoźnik naruszył zasady wolnej konkurencji dopuszczając się jego demontażu.

„Nieodpowiedzialne zachowanie Lietuvos geležinkeliai, które było też tolerowane przez wcześniejsze rządy przyczyniło szkodę całemu krajowi” – w ten sposób prezydent Dalia Grybauskaite ustosunkowała się do tego, że KE nałożyła dzisiaj karę na Koleje litewskie.

Grybauskaitė podkreśliła, że nowe kierownictwo Ministerstwa Transportu i Kolei litewskich ma problem z rozwiązywaniem błędów i nieodpowiedzialnych działań poprzednich władz.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!