Gospodarka
Antoni Radczenko

Ekspert z Polski: Nieszczęśliwy wypadek stał się kolejną próbą sił Wilna z Orlenem

Ochronę terminalu naftowego w Butyndze, który jest własnością Orlenu może przejąć państwo litewskie. Ekspert z Polski Wojciech Jakóbik sądzi, że reakcja Litwy jest niestosowna.

W miniona sobotę pijany obywatel Niemiec staranował jachtem tankowiec, który zacumował przy terminalu w Butyndze. Rząd Litwy oświadczył, że może przejąć ochronę terminalu. „Sądzę, jeśli Orlen wyciągnie odpowiednie wnioski i wzmocni ochronę, to wówczas wszystko będzie dobrze. Jednak jeśli Orlen myśli, że po tym incydencie nadal jest wszystko dobrze, to wówczas warto zastanowić się, czy właściciel może zapewnić odpowiednią ochronę” – powiedział we środę minister spraw wewnętrznych Litwy Tomas Žilinskas.

Zdaniem Žilinskasa ochroną mogłaby zająć się Publiczna Służba Ochrony, która chroni również inne ważne obiekty w kraju. Minister odnotował, że przed kilkoma laty resort zaproponował Orlenowi przejęcie ochrony terminala, ale koncern odrzucił propozycję. Obecnie ochroną zajmuje się prywatna spółka, chociaż jest to obiekt o znaczeniu strategicznym dla państwa.

Jakóbik: Reakcja Litwy jest niestosowna

Redaktor naczelny portalu gospodarczego biznesalert.pl Wojciech Jakóbik twierdzi, że reakcja Litwy jest zbyt nerwowa. „Nieszczęśliwy wypadek stał się pretekstem do kolejnej próby sił Wilna z Orlenem. Chociaż polska firma powinna jak najszybciej wytłumaczyć jak doszło do incydentu to Litwa reaguje nerwowo i niestosownie. Wynika to zapewne nie z wyrachowania, ale wielkiej troski o ochronę terminala, który jest pod kontrolą Polaków” – powiedział zw.lt Jakóbik.

„W grę mogą wchodzić także nieznane napięcia w relacjach służb obu krajów. Sprawa powinna zostać wyjaśniona bez rozgłosu w duchu partnerstwa między Polską a Litwą” – podkreslił ekspert z Polski.

Orlen: Należy unikać takich sytuacji

Spółka Orlen Lietuva przygotowała komentarz odnośnie wypowiedzi ministra.

„Należy unikać takich sytuacji, by statki niepostrzeżone mogły wpływać na teren morski chroniony przez państwo” – napisano w oświadczeniu. Orlen jednak nie podał w jaki sposób jacht trafił na terytorium chronione.

W miniona sobotę pijany obywatel Niemiec staranował jachtem tankowiec, który zacumował przy terminalu w Butyndze. Jacht niepostrzeżenie zbliżył się do terminalu i uderzył w tankowiec. Straż graniczna, która zauważyła nieproszonego gościa znalazła właściciela jachtu, obywatela Niemiec na pokładzie śpiącego. Obywatel Niemiec miał 1,5 promili alkoholu we krwi.
W Butyndze znajduje się terminal naftowy rafinerii ropy naftowej w Możejkach. Od końca lipca 2006, kiedy Rosja przerwała dostawy ropociągiem Przyjaźń, jest to jedyne źródło dostaw ropy naftowej do tego zakładu.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!