Bezpieczeństwo
PAP

Korpus Północ-Wschód NATO uzyska certyfikat gotowości bojowej

Grupy integracyjne NATO (NFIU) są niezbędne, by sprawnie przerzucać sojusznicze siły w zagrożone rejony; odgrywają także ważną rolę przy organizacji ćwiczeń – uważa dowódca Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód, generał broni Manfred Hoffman.

Wyraził on również przekonanie, że Wielonarodowa Dywizja Północ-Wschód, która koordynuje działania batalionowych grup bojowych na północno-wschodniej flance NATO, uzyska w tym roku certyfikat gotowości bojowej.

W 2014 roku na szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Walii zapadła decyzja o podniesieniu rangi dowództwa Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód w Szczecinie i uczynienia z niego dowództwa wysokiej gotowości oraz o utworzeniu sił bardzo szybkiej gotowości VJTF zwanych „szpicą NATO”, a także grup integracyjnych (NATO Force Integration Units – NFIU) mających je zabezpieczać i ułatwić przyjęcie „szpicy” w razie zagrożenia NFIU.

Warszawski szczyt NATO z 2016 roku przyniósł m.in decyzję o utworzeniu czterech wielonarodowych batalionowych grup bojowych rozmieszczonych w ramach wysuniętej wzmocnionej obecności (enhanced forward presence – eFP) na północno-wschodnich obrzeżach NATO, w tym w Polsce. Do koordynacji działania grup bojowych zostało powołane Dowództwo Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód, którego siedzibą jest Elbląg.

„Zanim coś się wydarzy na poligonie, trzeba wykonać mnóstwo pracy. NFIU zajmują się kwestiami politycznymi, informacyjnymi, społecznymi, wywiadowczymi, dotyczącymi infrastruktury, żeby zorientować się w sytuacji” – powiedział Hoffman, który wizytował NFIU w Wilnie podczas ćwiczeń Thunder Storm i Saber Strike.

Dodał, że NFIU, objaśniając oczekiwania z poziomu NATO krajom gospodarzom batalionowych grup bojowych, pomagają unikać nieporozumień, a dzięki temu szybko rozmieszczać wojska. „Po 25 latach misji utrzymywania i wymuszania pokoju wracamy do misji z artykułu 5 (Traktatu Waszyngtońskiego) – obrony narodowej i sojuszniczej” – powiedział Hoffman, któremu podlegają NFIU w Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce. „NFIU zajmują się przygotowaniem zasad, przygotowaniem bocznic kolejowych, portów morskich i lotniczych, wyładunkiem; wszystko to jest pracą sztabową, czasami nudną, bo przy biurku, ale musi być wykonana, inaczej ćwiczenie albo przerzucenie sił w rejon kryzysu lub konfliktu nigdy by się nie udało” – tłumaczył.

„Naszym zadaniem jest szybki przerzut wojsk, gdyby zaszła taka potrzeba. Musimy nauczyć się interakcji; krajami gospodarzami są niepodległe państwa, musimy wiedzieć, jak to robić szybko i bezpiecznie, jak pozostać zorientowanym w sytuacji, jak się nawzajem informować. Ćwiczenie Saber Strike jest przy tym bardzo pomocne” – powiedział duński pułkownik Jakob Sogard Larsen, dowodzący NFIU na Litwie.

Generał Hoffman zwrócił uwagę, że przed manewrami z użyciem wojsk w ramach Saber Strike odbyło się ćwiczenie dowódcze, którego celem było sprawdzenie gotowości stanowisk sztabowych i dowodzenia. „W tym roku jest okazja, by przećwiczyć pierwszy raz nowy sztab Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód ulokowanej w Polsce” – dodał.

Wskazał, że dowództwo Korpusu w Szczecinie współpracuje z amerykańskim dowództwem w Kaiserslautern, „by mieć kompletny obraz wojsk poruszających się w regionie, wiedzieć jakie konwoje się przemieszczają, jakie wojska są na jakim terenie”.

Hoffman wyraził przekonanie, że w tym roku dywizja uzyska certyfikat gotowości bojowej. Podkreślił, że przygotowaniami do sprawdzianu zajmuje się także dowództwo Korpusu Północ-Wschód, w strukturze dowodzenia NATO ulokowane nad dowództwem wielonarodowej dywizji.

„Wielonarodowa Dywizja Północ-Wschód w Elblągu poczyniła duże postępy, jestem absolutnie przekonany, że uzyskają certyfikat gotowości bojowej pod koniec roku” – powiedział Hoffman. Zwrócił także uwagę na wysoki poziom gotowości grup NFIU. jak ocenił, są one „na takim samym poziomie gotowości, jak my w Szczecinie”.

Nawiązując do postulatu uproszenia procedur umożliwiających sprawne przemieszczanie sojuszniczych wojsk w Europie, generał podkreślił, że kraje członkowskie podjęły działania i uprościły wydawanie zgody na przekraczanie granicy, także w czasie pokoju. „Wszystkie kraje pracują nad zarządzaniem kryzysowym, które pozwoli w razie zagrożenia na znacznie szybsze przemieszczanie sił” – dodał Hofman. Zwrócił też uwagę na współpracę Korpusu z amerykańskimi wojskami lądowymi w Europie, które są organizatorem ćwiczenia Saber Strike.

Na poligonie w Podbrodziu dowódca batalionowej grupy bojowej NATO rozlokowanej na Litwie w ramach eFP ppłk Wolf Ruediger Otto zwrócił uwagę, że ćwiczenie pomaga współdziałać nie tylko jednostkom tworzącym grupę, ale i całej NFIU z innymi jednostkami. „Na czas ćwiczenia grupę wzmocniły pododdziały obrony powietrznej i artylerii” – zauważył.

„Wszystko zależy od tego, jakie podejście mają ludzie, jak współpracują; osobiste relacje są najważniejsze” – zauważył dowódca litewskiej brygady Żelazny Wilk płk Mindaugas Stepanoviczius. Dodał, że ćwiczono scenariusze obrony terytorium, w tym ruch wojsk i reagowanie na dezinformację ze strony przeciwnika.

Saber Strike to ćwiczenie organizowane od 2010 roku przez Wojska Lądowe Stanów Zjednoczonych w Europie (USAREUR). W tym roku na Litwie, w Estonii, na Łotwie i w Polsce uczestniczy w nim ok. 18 tys. żołnierzy z 19 krajów sojuszniczych i partnerskich.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!