Bezpieczeństwo
Małgorzata Kozicz

Forum w Krynicy: Wojna hybrydowa zawsze zakłada opcję militarną

Czy są pomysły, jak przeciwdziałać wojnie hybrydowej Rosji wobec państw bałtyckich, Polski i Ukrainy? Czy ta niekonwencjonalna wojna prowadzi do działań militarnych, skąd Rosja bierze pieniądze na swój przekaz informacyjny i czy problemy Polaków na Litwie mogą przeszkodzić w budowaniu spójnego stanowiska krajów Europy - o tym podczas odbywającego się w Krynicy-Zdroju Forum Ekonomicznego rozmawiali eksperci i politycy z Polski, Ukrainy, Rosji i Łotwy.

Ukraiński analityk polityczny Jewhen Magda mówił o tym, jakie lekcje Europa i świat mogą wyciągnąć z przykładu Ukrainy.

„Rosyjska agresja zaskoczyła cały świat, również Ukrainę. Przez długi czas Ukraina słyszała, że jest bratnim narodem. Na daną chwilę, według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych, ceną bratnich relacji są tysiące ofiar śmiertelnych i kilka milionów tych, którzy musieli opuścić swoje domy. Nawet tragedia samolotu MH-17, zestrzelonego nad Ukrainą, nie zmieniła stosunku Europy do konfliktu na Donbasie. Ten stosunek zaczyna zmieniać się dopiero teraz” – zauważył Magda.

„Wojna hybrydowa to walka nie o terytorium, lecz o umysły. Jej główną bronią jest sposób przedstawiania informacji” – podkreślił analityk.

„Ukraina ma dzisiaj najpełniejszą informację na temat agresji hybrydowej i będzie ją przekazywała państwom, które są zainteresowane – to nie tylko Polska, nie tylko kraje bałtyckie, to także Rumunia, Niemcy i szereg państw, stosunek Rosji wobec których się zmienił” – powiedział Jewhen Magda, dodając, że w Helsinkach właśnie rozpoczęło pracę Centrum Walki z zagrożeniami hybrydowymi, założone przez 12 państw Unii Europejskiej.

Ukraina nie powinna występować w roli ofiary

Zdaniem analityka w konflikcie z Rosją Ukraina nie powinna występować w roli ofiary, musi zaś kreować swój pozytywny wizerunek.

„Ale Ukraina nie jest jedynym celem rosyjskiej wojny hybrydowej. Spójrzmy na ingerencję w wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych czy historię o rzekomo zgwałconej w Niemczech dziewczynce Lizie, lub eskalowanie czynnika uchodźców. Rosja wykorzystuje wartości demokratyczne w swoich celach, a konflikty wewnętrzne w państwach mogą stać się narzędziem wojny hybrydowej” – przestrzegał Jewhen Magda.

Rosja przychodzi „na ratunek”

Felietonista portalu Intersection, prowadzonego przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia Paweł Luzin zwrócił uwagę, że wojna hybrydowa zawsze zakłada opcję militarną, która nie zawsze jest realizowana, ale zawsze planowana.

„Polska dwa razy była napadnięta przez Rosję i za każdym razem Rosja tworzyła wrażenie, że przychodzi komuś „na ratunek” – robotnikom, chłopom czy niezależnym komunistom. To samo widzimy na Ukrainie. Dla współczesnego Kremla istnienie niezależnej Ukrainy ani integracja europejska są nie do przyjęcia” – zauważył ekspert.

„Kreml jest przekonany, że broni się przed ukraińskim eksperymentem, bo sukces Ukrainy byłby końcem reżimu. Społeczeństwo Ukrainy jest dla Rosjan pewnym odnośnikiem – patrzą, co się dzieje na Ukrainie i porównują do własnego kraju. Gdyby Ukrainie udało się uporać z korupcją i przeprowadzić reformy, Rosja również nie miałaby innej drogi. Wojna hybrydowa jest instrumentem walki o władzę w swoim kraju” – dodał Luzin.

„Możemy liczyć na sojuszników”

Jānis Kažociņš, doradca prezydenta Łotwy do spraw bezpieczeństwa krajowego podkreślił, że obecnie sytuacja bezpieczeństwa państw bałtyckich jest nieporównywalnie lepsza niż przed trzema laty – między innymi dzięki realizacji postanowień Szczytu NATO w Warszawie.

„Zagrożenia konwencjonalne są bardzo ważne, na co dzień zmagamy się jednak także w przejawami wojny informacyjnej, narracją Rosji, z krórej wynika, że państwa bałtyckie nigdy nie były niezależne, że są tu uciskane mniejszości narodowe czy że odradza się faszyzm” – wymieniał Kažociņš.

Jego zdaniem odpowiedzią na zagrożenia zarówno militarne jak i informacyjne powinna być samoobrona w państwie jak też obrona kolektywna w regionie. Doradca prezydenta Łotwy wskazywał także na konieczność solidarności wszystkich państw Europy.

„Mamy Rosję za sąsiada i jesteśmy zainteresowani w tym, aby Rosja była państwem przyjaznym, przewidywalnym, demokratycznym, abyśmy mieli z nią relacje gospodarcze” – podsumował Jānis Kažociņš.

Uporać się z konfliktami między krajami

Według posłanki na Sejm RP Małgorzaty Gosiewskiej zdecydowana reakcja na zagrożenia hybrydowe w Polsce nastąpiła dopiero za czasów obecnej ekipy rządzącej. Podkreślając znaczenie współpracy w regionie w różnych dziedzinach Gosiewska mówiła także o potrzebie rozwiązania konfliktów pomiędzy poszczególnymi krajami.

„W relacjach polsko-ukraińskich jest to kwestia rzezi wołyńskiej. Dawno powinniśmy się z tym uporać, historycy powinni wypracować w miarę zbliżone stanowisko, a następnie należy edukować społeczeństwa, zwłaszcza ukraińskie, by ten temat nie stawał między nami, by nas nie poróżnił” – mówiła polityk.

„Trudne tematy mamy także w relacjach polsko-litewskich, dotyczą one Polaków żyjących na Litwie – to oświata, nazewnictwo i inne. Problemy sprawiają, że mniejszość szuka sojuszy nie tam, gdzie powinna, z mniejszością rosyjską, a to też nie służy naszej wspólnej sprawie” – zauważyła Małgorzata Gosiewska.

Moderatorem dyskusji była pracująca w Polsce łotewska dziennikarka, naukowiec Sandra Užule-Fons, autorka filmu „Bałtycki poker. W co gra Putin?”.

Tagi:

srtfondas

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Radar Wileński – Poinformuj nas!